fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Koronawirus. Przez COVID-19 księgowi chcą więcej czasu na roczny PIT

Adobe Stock
Biura rachunkowe mają problem z wypełnianiem zeznań klientom. Powód: Covid-19.

Termin rocznego rozliczenia z fiskusem dla osób fizycznych opodatkowanych na podstawie ustawy o PIT upływa 30 kwietnia. To za krótko – twierdzą księgowi. I apelują o jego przedłużenie.

Wniosek w tej sprawie do Ministerstwa Finansów złożyło Stowarzyszenie Księgowych w Polsce. Proponuje przesunięcie terminu na 30 czerwca.

Ten postulat składamy w imieniu tysięcy biur rachunkowych – piszą autorzy wniosku. Dodają, że sytuacja wywołana trzecią falą Covid-19 jest bardzo zła i niestety pogarsza się z dnia na dzień.

Czytaj także:

Epidemia plus dużo pracy

– Pracownicy biur rachunkowych też chorują, też muszą się opiekować małymi dziećmi, które nie mogą teraz chodzić do żłobków czy przedszkoli – mówi Aneta Lech ze Stowarzyszenia Księgowych w Polsce. Dodaje, że rocznych rozliczeń nie ułatwiło samo Ministerstwo Finansów, które z dużym poślizgiem opublikowało interaktywne formularze zeznań dla przedsiębiorców. PIT-36 dla tych, którzy rozliczają się według skali, udostępniło dopiero w pierwszej połowie marca. Jeszcze dłużej czekali przedsiębiorcy płacący podatek liniowy. Formularz PIT-36L jest w systemie e-Deklaracje dopiero od kilku dni.

– Tak naprawdę księgowi zamiast czterech miesięcy dostali na wypełnianie zeznań niewiele ponad miesiąc – podkreśla Aneta Lech. – A przecież oprócz rocznych rozliczeń są też bieżące obowiązki klientów, choćby składanie co miesiąc Jednolitych Plików Kontrolnych z ewidencją VAT. Biura rachunkowe mają też dużo pracy związanej z rozliczaniem wsparcia z tarcz antykryzysowych, a ciągle zmieniające się przepisy jej nie ułatwiają.

Skarbówka daje się przekonać

Księgowi liczą na pozytywną reakcję Ministerstwa Finansów, które ustąpiło już w innych sprawach. Przede wszystkim przedłużyło termin złożenia zeznania rocznego CIT-8. Generalnie fiskus powinien dostać je do końca marca. Ale deklaracje za 2020 r. będzie można złożyć do 30 czerwca. Projekt rozporządzenia w tej sprawie resort finansów opublikował 10 marca. A w piątek 26 marca poinformował, że rozporządzenie jest już podpisane przez ministra finansów. Wydłuża też termin na zapłatę podatku za zeszły rok. Generalnie jednak część spółek odprowadziło już CIT w zaliczkach i rozliczenie roczne nie wiąże się z obowiązkiem dopłaty daniny.

Ministerstwo ogłosiło też, że przedłuży termin na sporządzanie sprawozdań finansowych. Upływa z końcem marca. Firmy oraz organizacje non profit mają dostać trzy miesiące więcej. Jednostki sektora finansów publicznych miesiąc więcej. O tym, że przedsiębiorcy oczekują wydłużenia tego terminu, pisaliśmy już 23 lutego. Apelowali o to też księgowi, m.in. Fundacja Wspierania i Rozwoju Biur Rachunkowych.

Czy fiskus ugnie się też w sprawie rocznych zeznań PIT? Zapytaliśmy resort finansów, ale żadna decyzja jeszcze w tej sprawie nie zapadła.

Przypomnijmy, że zeznania za zeszły rok składa się od 15 lutego 2021 r. Tego dnia większość podatników dostała od fiskusa wstępnie wypełnione deklaracje e-PIT. Można do nich wejść przez e-Urząd Skarbowy. Skorzystać mogą przede wszystkim pracownicy, ale także osoby zatrudnione na podstawie umowy o dzieło, zlecenia czy członkowie zarządów albo rad nadzorczych. W deklaracjach przygotowanych przez fiskusa znajdą swoje przychody, koszty, dochody, składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, zaliczki, ostateczny podatek oraz kwotę do zapłaty albo zwrotu.

Sprawdź, czy wszystko się zgadza

Oczywiście podatnicy mogą zmieniać kwoty wpisane przez skarbówkę. Mogą też dopisywać ulgi, których fiskus nie uwzględnił, np. odliczenia darowizn. Jeśli nic nie zrobią, deklaracje zostaną automatycznie zaakceptowane.

Z e-PIT nie skorzystają osoby, które w zeszłym roku prowadziły działalność gospodarczą. One muszą wypełnić zeznanie samodzielnie.

Przedsiębiorca znajdzie za to w systemie e-PIT informacje od płatników, jeśli oprócz dochodów z działalności gospodarczej miał też inne, np. z etatu, zlecenia czy umowy o dzieło. W części „Dokumenty źródłowe" jest również wykaz wpłat zaliczek na podatek od dochodów z działalności. To cenna informacja, przedsiębiorca ma bowiem pewność, że wszystkie jego przelewy są zaksięgowane w urzędzie skarbowym (albo zorientuje się, że rozliczenie się nie zgadza).

Masz zwrot, nie zwlekaj z deklaracją

Termin zwrotu podatku liczy się od dnia złożenia zeznania. Jeśli zrobimy to elektronicznie, powinniśmy dostać pieniądze w ciągu 45 dni. Oczywiście PIT można też przekazać skarbówce w wersji papierowej. Wtedy dłużej zaczekamy na zwrot nadpłaconego podatku. Fiskus ma na to aż trzy miesiące.

Ponieważ zeznania można formalnie składać dopiero od 15 lutego, osobom, które wysłały je wcześniej, termin na zwrot nadpłaty i tak liczy się dopiero od tego dnia.

Ministerstwo Finansów informuje, że szybciej mogą dostać nadpłacony podatek ci, którzy mają Kartę Dużej Rodziny. Powinni otrzymać pieniądze w ciągu 30 dni od wpływu zeznania do urzędu skarbowego. Resort finansów przypomina jednak, że termin ten nie jest uregulowany w przepisach. Jeśli nie zostanie dotrzymany, obowiązują ustawowe (trzy miesiące lub 45 dni).

Ministerstwo Finansów przestrzega też przed mailami od oszustów, którzy pod pretekstem przyspieszenia zwrotu podatku chcą wyłudzić nasze dane.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA