fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Helena Pastor, polski konsul i zabójczy strzał z dwururki

Wojciech J. na sali sądowej w Aix-en-Provence
AFP
Historia zabójstwa w maju 2014 r. Heleny Pastor, najbogatszej kobiety w Monako, i jej szofera jest niezwykła. Gdyby ktoś ją wymyślił, uznano by to za nieprawdopodobne. Jak wykazało śledztwo, morderstwo zlecił Wojciech J., wówczas konsul honorowy Polski w księstwie.

Chciał być szanowany jako głowa rodziny, biznesmen, filantrop. Szukał podziwu, ale rodzina Pastorów nigdy go nie zaakceptowała jako partnera Sylvii, córki Heleny. Prywatne samoloty, spotkania w Londynie, Paryżu, Zurychu, kupno rafinerii, fundacja z księżną Monako Charlene w zarządzie, order z rąk prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego – dla Wojciecha J. to wszystko było mało. Kiedy oprowadzał znajomych po mieście, pokazywał prestiżowe wieżowce, mówiąc: – To należy do naszej rodziny. I to, i tam, i tu... Chciał grać w lidze najbogatszych Polaków, ale czegokolwiek się dotknął, było katastrofą finansową. W 18 miesięcy stracił 7,5 z 9 mln euro, jakie otrzymała Sylvia od swojej matki. Pogrążył się w długach.

6 maja 2014 r. na Lazurowym Wybrzeżu. Helena Pastor, 77-letnia miliarderka, odwiedza wieczorem swojego 47-letniego syna w szpitalu w Nicei. Leży on sparaliżowany i prawie nie może mówić – to następstwo dwóch udarów mózgu, które nastąpiły w ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA