fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prof. Andrzej Bryk: Europa Środkowo-Wschodnia ma być uległa, albo opuścić UE

Zaczęło się wychowywanie Europy Środkowo-Wschodniej. To wyziera z połajanek w Parlamencie Europejskim, z dyskusji o polskiej historii i praworządności
Rzeczpospolita/ Andrzej Bogacz
- Być może zmierzamy ku konfrontacji polegającej na tym, że instytucje europejskie, np. sądy, będą neutralizować, a nawet unieważniać, demokratyczne wybory. Bo unijne elity wydają się niezdolne do zrozumienia zmieniającej się rzeczywistości - mówi prof. Andrzej Bryk, historyk ustroju, amerykanista z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Plus Minus: Jest taka opinia, że nawet bez sporu o praworządność w Polsce doszłoby do napięć z Brukselą. PiS, które przejęło władzę, wywodzi się bowiem z zupełnie innego świata wartości niż obecne unijne elity. Podziela pan ten pogląd?

Prof. Andrzej Bryk: Tu nie chodzi wyłącznie o PiS. Zjawisko jest znacznie szersze. Obserwujemy dziś bunt społeczeństw demokratycznych w całym zachodnim świecie, choć przyczyny i cele są różne. Mamy brexit, Stany Zjednoczone Trumpa, Włochy, Szwecję, Finlandię, chwieje się Francja i niewzruszony od II wojny światowej konsensus w polityce niemieckiej.

Konserwatywny wiatr przeciw liberalizmowi wieje coraz silniej?

Tak. W Europie jest on poniekąd odpowiedzią na strukturalne problemy, z którymi boryka się Unia. Jej elity długo odmawiały ich dostrzeżenia. A buntują się zarówno kraje byłego bloku komunistycznego, jak i tzw. starej Europy.

Przecież Polska przez wiele lat była europejskim prymusem. Przystąpienie do W...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA