fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lasota o godnej podziwu zdolności elit ukraińskich do zabiegania o pozycję swego kraju w USA

Irena Lasota
Fotorzepa, Darek Golik
Narzekałam już kilkakrotnie na tych łamach na niemrawość przedstawicielstw Polski w Ameryce i na nieobecność Polski w USA. Robię to raz jeszcze, tym razem radząc, aby uczyć się od Ukraińców.

W latach 70. i 80. słychać było jęki Polonii, że lobby żydowskie jest dużo mocniejsze od polskiego. Pisałam wtedy w nowojorskim „Nowym Dzienniku", że do lobby żydowskiego bardzo nam daleko i lepiej zacząć uczyć się od lobby homoseksualistów (tak się wtedy nazywali), które właśnie rozwijało inicjatywy mające zaowocować niedługo potem.

Ukraina obchodziła w sierpniu ćwierćwiecze swojej najnowszej niepodległości, ale obchody w USA przełożono na wrzesień, by powiązać je z przyjazdem prezydenta Petra Poroszenki na posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego ONZ).

Polska i Polacy nigdy nie mieli porządnego lobby w Ameryce. Był i jest Kongres Polonii Amerykańskiej, scentralizowany i od lat nastawiony na narzekanie, są poszczególni działacze, raz lepiej, raz gorzej wypadający, ale nie ma lobby rozumianego jako sieć organizacji współpracujących ze sobą i z polską ambasadą, by wykreować co najmniej ciekawy, jeśli nie pozytywny wizerunek Polski i Polaków....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA