Reklama

Marcin Libicki: Błysk geniuszu Kaczyńskiego

Być może wyborcy boją się, że ktoś im będzie coś narzucał, do czegoś zmuszał i na wszelki wypadek wolą formacji wyrazistych ideowo nie wybierać - mówi Marcin Libicki, były poseł ZChN i PiS.
Marek Jurek był naszym liderem. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości: Marcin Libicki (z lewej) i Marek J

Marek Jurek był naszym liderem. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości: Marcin Libicki (z lewej) i Marek Jurek, podczas posiedzenia Sejmu, 13 maja 2004 r.

Foto: PAP

Plus Minus: Tyle było partii prawicowych na początku lat 90., a pan wybrał Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, formację najbardziej skrajnie prawicową i prokościelną. Wykpiwaną w piosenkach i niezbyt lubianą.

Zawsze byłem związany ze środowiskiem, które tworzyło ZChN. W latach 80. byłem członkiem Wielkopolskiego Klubu Politycznego Ład i Wolność założonego przez Marka Jurka. Oprócz naszego klubu powstały jeszcze dwa – w Koninie i Gorzowie Wielkopolskim, a wszystkie trzy stanowiły jeden z filarów późniejszego ZChN. Te kluby zorganizowały zjazd we wrześniu 1989 roku, w sanktuarium Matki Boskiej w Rokitnie pod Gorzowem, na który zjechał się cały przyszły ZChN – był prof. Wiesław Chrzanowski, Antoni Macierewicz, chyba Jan Łopuszański, na pewno Marek Jurek. Kilka dni później odbyło się spotkanie, na którym dyskutowaliśmy o przyszłości ZChN. Przyjęliśmy deklarację, którą układał Antoni Macierewicz, a ja dołożyłem mały fragment o gospodarce. Miałem dość prosty i jasny pogląd, że gospodarka powinna być kapitalistyczna, i w tym duchu zapisaliśmy to w deklaracji ZChN.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama