fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tadeusz Ferenc: Rzeszowski Manhattan

Tadeusz Ferenc
Do 2006 roku Rzeszów miał powierzchnię 53 km kw. Kiedy pojawiali się inwestorzy, patrzyli na te dane, uprzejmie się zachowywali, ale na koniec mówili – zobaczymy. A to znaczyło, że będą rezygnować z inwestycji u nas. Dlatego postanowiłem miasto powiększyć – mówi Tadeusz Ferenc. Na zdjęciu: w 2006 roku prezydent obiecuje remont rzeszowskiego rynku
Rzeczpospolita, Krzysztof Łokaj
Nawet moi przyjaciele otwarcie przyznawali, że nie będą na mnie głosować w wyborach do Senatu, żebym nie zostawiał Rzeszowa - mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

Plus Minus: Na pewno wielu samorządowców chciałoby poznać pana sekret – przez 19 lat był pan prezydentem Rzeszowa, za każdym razem wygrywał wybory w pierwszej turze, a mieszkańcy nie chcieli pana wypuścić do parlamentu.

To nie jest żaden sekret. Ta robota polega na ułatwianiu życia ludziom. Jeżeli kocha się ludzi, to kocha się tę robotę. A ja zawsze lubiłem ludzi, chętnie z nimi rozmawiałem, wysłuchiwałem ich postulatów. Decyzje musiałem podejmować sam, bo czasami wnioski były sprzeczne, ale służenie ludziom jest najważniejsze.

Co pana skłoniło do tego, żeby w 2002 roku ubiegać się o prezydenturę Rzeszowa? Nigdy nie zajmował się pan działalnością samorządową.

Przez wiele lat kierowałem ludźmi na różnych stanowiskach, nadzorowałem rozmaite budowy, kierowałem spółdzielniami mieszkaniowymi. Właściwie przez całe życie coś budowałem. Pomyślałem, że moje doświadczenie przyda się miastu, bo przecież w tej robocie chodzi o to, żeby ściągać inwe...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA