fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Julia Pitera: AWS i UW zrobiło nam publiczne pranie mózgów

Julia Pitera otwiera jedną ze studenckich poradni prawnych, maj 2005 r.
Fotorzepa, Piotr Nowak
Pomysł, by Kidawa-Błońska została twarzą kampanii parlamentarnej, miał pozwolić ówczesnemu przewodniczącemu partii Grzegorzowi Schetynie z honorem zejść z listy PO w Warszawie, gdzie prawdopodobnie osiągnąłby bardzo zły wynik - Julia Pitera, była posłanka i europosłanka Platformy Obywatelskiej.

Plus Minus: Czym się pani naraziła kolegom z Platformy, że zawiesili panią w prawach członka, co się okazało przy okazji głosowania na nowego przewodniczącego partii?

Sama byłam tego ciekawa, bo żadnej informacji o zawieszeniu i jego przyczynach nie dostałam. Gdy zaczęłam drążyć sprawę, okazało się, że rzecznik dyscypliny Łukasz Abgarowicz jednoosobowo zawiesił mnie za moją wypowiedź o Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Co zabawniejsze, również jednoosobowo mnie odwiesił, a takiego prawa w ogóle nie ma. Nie wykluczam, że to była jego osobista decyzja. Abgarowicz w przeszłości był bardzo bliskim współpracownikiem Pawła Piskorskiego, wówczas prezydenta Warszawy. Ja z tym środowiskiem ostro się spierałam i zostało ono usunięte z szeregów Platformy.

Abgarowicz nie.

Rzeczywiście, uniknął tej gilotyny i być może po latach wziął sobie na mnie odwet, z cichym przyzwoleniem władz PO.

Dlaczego kierownictwo zagięło na panią parol?

Formalnie ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA