fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kępiński. Jak Matteo Salvini walczy z mafią

PAP/Photoshot
Przywódca włoskiej Ligi Matteo Salvini ma w nosie ideologie. Chce mieć po swojej stronie „normalnych" obywateli, którym da to, co w danej chwili trzeba. Mówi prostymi sloganami o tym, co ludzie chcą usłyszeć: o przestępczości, imigracji, ekonomii, pracy i biurokracji.

Matteo Salvini jest mistrzem politycznych wolt i zwinnym kameleonem. Jednym dogadza, innych wkurza. Ale za chwilę tym, których wkurzał, daje coś, czego odmawiał tym, którym jeszcze przed pięcioma minutami proponował wszystko. Poszerza pole walki, zawłaszcza. Pogłębia chaos, wykorzystując do tego Twittera i Facebooka. Kiedy pytam znajomych, jakie są jego poglądy polityczne, pojawiają się wszystkie możliwe odpowiedzi: od populizmu, przez twardą prawicę i faszyzm do lewicy. I o to chodzi. Salvini ma w nosie ideologie. Chce mieć po swojej stronie „normalnych" obywateli, którym da to, co w danej chwili trzeba.

I dla wszystkich jest uprzejmy. Nauczył się ze znakomitym efektem dobrych manier. Inna sprawa, że gdy jakiś czas temu komisarz unijny Pierre Moscovici nazwał go (i jemu podobnych polityków z Rzymu) „małym Mussolinim", wypalił: „Moscovici nie powinien wycierać sobie gęby Włochami oraz legalnie wybranym rządem".

Udaje twardego, ale jakby Francuz w...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA