fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezos, Pichai, Sandberg, Dorsey. Gwiazdy cyfrowego firmamentu

Jeff Bezos założyciel Amazona z wizerunkiem gdzieś pomiędzy ekscentrycznym geniuszem a bondowskim złoczyńcą
Bloomberg
Za potentatami Doliny Krzemowej stoją nie tylko wizjonerzy, ale też ekscentrycy z wybujałym ego. Ich błyski geniuszu zamieniają się w biznesowe żyły złota dzięki sprawnym menedżerom, których zatrudniają.

Niektórzy nazywają ich „oligarchami technologicznymi". Być może to określenie trochę na wyrost, ale nie ulega wątpliwości, że prezesi spółek z Doliny Krzemowej dysponują władzą większą niż niejeden rząd. Z ich serwisów korzystamy codziennie, a to, co w nich widzimy, kształtuje nasze poglądy. Seria niedawnych skandali pokazała opinii publicznej, jak wiele te firmy o nas wiedzą i jak na tej wiedzy zarabiają. A co my wiemy o nich?

Decydenci ze spółek technologicznych są zarówno obiektem uwielbienia, jak i nienawiści oraz kpin. Dla jednych są prawdziwymi guru, wielkimi innowatorami oraz ludźmi, którzy odnieśli oszałamiający sukces biznesowy. Dla innych są wziętymi żywcem z komiksów złoczyńcami, postaciami mającymi obsesję kontrolowania innych ludzi, a przy tym posiadającymi niesłychanie rozdęte ego.

Wieczny student

Jednym z najostrzej krytykowanych prezesów spółek technologicznych jest Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka. Na jego temat po...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA