fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Papież Franciszek

"Watykan ma plan wobec świata islamu"

jerzy haszczyński
Może chodzi o PR, ale ważny jest rezultat. Msza święta dla ponad 100 tysięcy chrześcijan zapoczątkuje zmiany społeczne w Emiratach, korzystne dla niemuzułmanów

Papież chce budować mosty. To bardzo ważny cel watykańskiej dyplomacji: nie wolno pozostawić świata muzułmańskiego samemu sobie. Watykan jest jedyną instytucją na świecie, która ma taki plan utrzymywania dialogu. Zjednoczone Emiraty Arabskie to najlepsza brama do takiego dialogu.

Dlaczego? – Bo są zwesternizowane. Dubaj i Abu Zabi to miasta niewiarygodne, zachodnie w stylu architektury i udogodnień. Ale by być naprawdę zachodnim i nowoczesnym, nie wystarczy przejąć dobra nowoczesności i Zachodu, ale trzeba i ducha.

Sukces Zjednoczonych Emiratów opiera się na zatrudnieniu wielu bardzo dobrze opłacanych specjalistów zachodnich, ale także na słabo opłacanych pracownikach zagranicznych żyjących prawie w stanie niewolnictwa, którzy w dużej części są chrześcijanami pochodzącymi z Filipin czy Indii.

Migranci to ważny problem dla papieża, a globalizacja zobowiązuje do uznania różnorodności i koegzystencji. Jeśli chcesz być nowoczesny i zachodni, to musisz być też zachodni i z ducha. Jeśli masz migrantów, musisz dać im prawa. Nie wystarczy zezwolić na budowę kościołów, musisz iść dalej.

Tak masowe wydarzenie na tak zwanej ziemi islamu to bardzo ważny symbol, podkreślenie, że różnorodność jest tu możliwa. Podkreślenie, że Emiraty nie są terytorium zakazanym dla innych ze względu na wyznanie, tak jak jest w sąsiedniej Arabii Saudyjskiej.

Z tego powodu to dyplomatyczna wizyta wysokiej rangi. Oczywiście może być krytykowana ze względu na sytuację pracowników imigranckich i mniejszości, ale w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i tak jest lepiej niż u sąsiadów.

Podobnie jest z odpowiedzialnością Emiratów za wspieranie ideologii dżihadyzmu w innych krajach muzułmańskich, gdzie uderzało to w chrześcijan – też jest mniejsza niż Arabii Saudyjskiej czy Kataru.

Emiratczycy, zwłaszcza w czasie takiej wizyty, chcą pokazać pewną niezależność od Saudyjczyków, spróbować własnej polityki. Czy się potem zatrzymają, czy też będą się coraz bardziej uniezależniać? – Papież zakłada, że jeżeli uczynimy to trudnym do odparcia, to się stanie.

Strategia Watykanu, czy to wobec świata islamu, czy wcześniej komunizmu, nie polega na wchodzeniu do ideologicznego centrum, lecz na obrzeża. Trzeba znaleźć chętnego do dyskusji, rozpocząć ją, bo bez tego nie nastąpi zmiana. Przystępując do debaty, ta druga strona czuje się zobowiązana do otwarcia.

Może dla Abu Zabi najważniejszy jest dobry wizerunek, PR. Ale ważny jest rezultat takiej wizyty. Niezależnie od motywacji władz Emiratów – dzięki ich zgodzie odbędzie się msza dla ponad 100 tysięcy chrześcijan, dając początek zmianom w społeczeństwie. Chrześcijanie, którzy tam mieszkają i pracują, zostaną w końcu uznani przez Emiratczyków, ci włączą ich w swój świat.

Prof. Jean-François Colosimo – francuski teolog (prawosławny), historyk, były szef francuskiego Narodowego Centrum Książki, czołowy ekspert ds. chrześcijan na Bliskim Wschodzie, autor książki „Zbędni ludzie. Przekleństwo chrześcijan Wschodu”

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA