fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Platformo, przeproś za nielegalne podsłuchy

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, to politycy Platformy powinni przestać gardłować na manifestacjach Komitetu Obrony Demokracji.

Wszystko wskazuje na to, że w Komendzie Głównej Policji podczas zeszłorocznej afery taśmowej powstała nielegalna specgrupa do rozpracowania kilkudziesięciu prawników i dziennikarzy, którzy zajmowali się sprawą. Dla niepoznaki specgrupę umieszczono w Biurze Spraw Wewnętrznych KGP, które służy do tropienia nieuczciwych policjantów.

Działania te ukrywane były przed prokuraturą i sądami, a część zebranych materiałów mogła zostać zniszczona. Nie ma się co dziwić takiemu sprzątaniu – prawników i dziennikarzy chroni tajemnica zawodowa, więc ich inwigilacja bez zgody sądu, i to przez policyjną bezpiekę, pachnie kodeksem karnym.

Nie mam złudzeń: każdą władzę, bez względu na to, jak często zapewnia o umiłowaniu demokracji i praw człowieka, ciągnie do takich metod. Za poprzednich rządów Zbigniewa Ziobry w resorcie sprawiedliwości znalazłem się w grupie dziennikarzy inwigilowanych w ramach afery gruntowej. Nie wiedzieć czemu, agenci ABW w moim telefonie szukali odpowiedzi na pytanie o jej przebieg.

Platforma doszła do władzy na fali krytyki pod adresem PiS za takie właśnie metody. Dziś okazuje się, że – oczywiście – wcale nie była lepsza. I nie jest to tylko kwestia byłego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, któremu afera taśmowa przetrąciła błyskotliwą karierę. To, że Sienkiewicz po wybuchu afery oszalał – inwigilując wszystkich dookoła, w tym podległych sobie szefów służb specjalnych – niczego nie usprawiedliwia. Szalonego ministra trzymał na stanowisku hegemon PO Donald Tusk, wbrew regułom zdrowego rozsądku i zasadom prawa. Dziś Platforma powinna zamilknąć w krytyce nowych pomysłów PiS na kontrolowanie obywateli. Ja mam do tego prawo, politycy PO je stracili w dniu podpięcia pierwszego nielegalnego podsłuchu.

Gdy Platforma rozpętała awanturę o Trybunał Konstytucyjny, wybierając w bezprawny sposób ponadwymiarowych sędziów, potrafiła za to przeprosić. Platformo, teraz przeproś za nielegalne podsłuchy, nadużywanie władzy oraz niszczenie dowodów. I nie broń swych funkcjonariuszy, gdy upomni się o nich prawo. I sprawiedliwość.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA