fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Koniec z ręcznym liczeniem samochodów

materiały prasowe
Od dekad technologie pozwalają zastępować ludzi w pracach żmudnych, czasochłonnych i obarczonych ryzykiem błędów.
Z czasem technologie stają się coraz bardziej zaawansowane i obejmują nowe obszary. Przykładem jest telemetria, która od niedawna umożliwia zarządcom dróg automatyczny pomiar natężenia ruchu bez udziału pracowników.
Pomiar ruchu na drogach jest niezwykle ważnym zadaniem – na podstawie uzyskanych danych podejmowane są decyzje o liczonych w setkach milionów złotych inwestycjach w rozbudowę drogowej infrastruktury – dróg, tunelów, mostów, ich remontach, poszerzaniu czy przebudowie. W przypadku samorządów i Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad tę pracę wykonywały dotychczas osoby, które przez wiele godzin siedziały w zaparkowanym przy drodze samochodzie i na kartce notowały liczbę przejeżdżających pojazdów przypisując je do jednej z ośmiu kategorii. Oczywiście wymagało to zaangażowania większej grupy pracowników podczas 24-godzinnego monitoringu, istniało ryzyko błędów czy nierzetelności pomiaru. Przy dużej liczbie odcinków dróg do badania oraz potrzebie zebrania danych z dłuższego okresu czasu koszty pomiaru rosną.
Z pomocą przychodzi telemetria - kamery i odpowiednie oprogramowanie mogą same zliczać przejeżdżające pojazdy, rozpoznawać typ pojazdów (osobowe, ciężarowe...), dzięki czemu mogą automatycznie, precyzyjnie i szybko zbierać dane o pojazdach przemieszczających się na badanym odcinku drogi. Urządzenia te w pełni eliminują wady ręcznego liczenia natężenia ruchu, umożliwiając dokonywanie analizy otrzymywanych na bieżąco precyzyjnych danych, np. w postaci raportów pokazujących dobowe czy okresowe zmiany natężenia ruchu.
Kilka zamontowanych kamer można połączyć w jeden duży system, pełniący funkcję monitoringu rejestrującego ruch, wspierającego służby porządkowe oraz statystyków i planistów. Może on nie tylko wspierać osoby odpowiedzialne za strategiczne planowanie rozwoju infrastruktury, ale również osoby odpowiedzialne za zarządzanie ruchem i dzięki zebranym danym podejmować lepsze decyzje odnośnie organizacji ruchu podczas remontów, imprez masowych czy świąt (np. Wszystkich Świętych, Wielkiej Nocy i innych).
Systemy zliczające mogą wchodzić w skład Inteligentnych Systemów Transportowych. Ich połączenie pozwala na sterowanie ruchem w czasie rzeczywistym i np. w przypadku zatorów przekierować część pojazdów na trasy alternatywne. Inteligentne miasto, czyli smart city to nie przyszłość, ale teraźniejszość.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA