fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Wyższy podatek dla bogatych wynajmujących

123RF
Ministerstwo Finansów chce, by najlepiej zarabiający właściciele wynajmowanych mieszkań nie mogli rozliczać się prostym i niskim ryczałtem.
Sto tysięcy złotych rocznie – tyle ma wynosić limit przychodów dla wynajmujących, którzy chcą płacić 8,5-proc. ryczałt. Jeśli go przekroczą, odprowadzą 18 lub 32 proc. PIT liczony od dochodu. Taką zmianę proponuje Ministerstwo Finansów w projekcie nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych i o ryczałcie.

– Do przekroczenia limitu wystarczy mieć powyżej 8333 zł przychodu miesięcznie. Może się w nim zmieścić właściciel kilku kawalerek, ale też przekroczyć osoba, która wynajmuje jeden, ekskluzywny apartament – tłumaczy Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

Prywatnie czy firmowo

Obecnie o możliwości opodatkowania najmu ryczałtem nie decyduje wysokość przychodów. Z tej formy rozliczenia wyłączeni są jednak ci, którzy zajmują się nim na dużą skalę, co uzasadnia uznanie ich za przedsiębiorców. I o to są głównie spory z fiskusem. Z przepisów nie wynika, kiedy najem jest prywatny, a kiedy firmowy. Interpretacje są niejednolite, wyroki też różne.

Fiskus ostrzej

– Skarbówka długo zgadzała się, że wynajmujący ma prawo sam zdecydować, jak się rozlicza. Potwierdzała, że działalności gospodarczej nie prowadzi nawet ten, kto wynajmuje kilkadziesiąt mieszkań – mówi Grzegorz Gębka. – Ostatnio jednak zaostrzyła stanowisko.

Przykładowo, fiskus twierdzi teraz, że nie mogą płacić ryczałtu ci, którzy wynajmują mieszkania na krótki czas. Są bowiem przedsiębiorcami. Jeśli jednak rozliczali się ryczałtem, to przekwalifikowanie ich na prowadzących działalność z reguły spowoduje powstanie zaległości podatkowej.

Czy wprowadzenie limitu przychodów rozjaśni zasady opodatkowania najmu?

– Częściowo – mówi Grzegorz Gębka. – Wiadomo będzie, że najbogatsi właściciele mieszkań nie mogą już płacić ryczałtu. Nie wyklucza jednak uznania mniej zarabiających za przedsiębiorców, co też pozbawi ich tej formy rozliczenia.

Nowy limit ma obowiązywać od 1 stycznia 2019 r. Ministerstwo Finansów nie odpowiedziało nam, ilu wynajmujących płacących ryczałt go przekracza. W uzasadnieniu do projektu jest jednak informacja, że w 2015 r. średni przychód z najmu wyniósł 18 240 zł. Większość wynajmujących nadal będzie mogła wybrać ryczałtowe rozliczenie.

Liczba wynajmujących, którzy płacili ryczałt w ostatnich latach, ciągle rośnie. W 2013 r. było ich 375 tys., rok później 416 tys., a w 2015 r. już 458 tys.

etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Aleksandra Kasińska - doradca podatkowy, radca prawny, menedżer w kancelarii FL Tax

Zasady opodatkowania najmu trzeba koniecznie uporządkować. Od lat trwają bowiem spory z fiskusem o prawo do rozliczenia ryczałtem ewidencjonowanym. Wprowadzenie limitu przychodów dla najlepiej zarabiających wyjaśni ich sytuację, ale nie rozwiąże głównego problemu: kiedy najem jest prywatny, a kiedy należy uznać go za działalność gospodarczą. Nadal będzie bowiem ryzyko, że nawet osoba, która nie przekracza progu, zostanie uznana za przedsiębiorcę. Moim zdaniem, jeżeli już chcemy przyjąć limit, rozwiązaniem wartym rozważenia jest wprowadzenie go dla wszystkich – zarówno dla tych, którzy wynajmują nieruchomości na małą skalę, jak i dla spełniających kryteria prowadzenia działalności gospodarczej. Wtedy sytuacja będzie jasna. Na obecnym etapie prac legislacyjnych jest jeszcze czas, żeby zmienić projekt nowelizacji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA