fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Nauczycieli bez kwalifikacji przybywa

Adobe Stock
Brakuje chętnych do pracy. Szkoły muszą więc zatrudniać ludzi bez przygotowania pedagogicznego i spoza zawodu.

W całej Polsce brakuje nauczycieli. W tej chwili na stronach kuratoriów oświaty czeka na nich prawie 3,5 tys. ofert pracy. Najwięcej na Mazowszu, bo aż 1175. A rok szkolny trwa przecież od trzech miesięcy.

Małe zainteresowanie

W efekcie kuratorzy oświaty z roku na rok wydają coraz więcej zgód na zatrudnienie osób niemających kwalifikacji do nauczania. Dyrektorzy szkół chętniej sięgają też po osoby bez przygotowania pedagogicznego. Na takie zatrudnienie nie jest potrzebna zgoda kuratora. Wystarczy, że nowo zatrudniony zobowiąże się do uzupełnienia kwalifikacji.

W Warszawie latem prowadzono nawet kampanię „praca szuka nauczyciela". Miasto zachęcało osoby z wyższym wykształceniem, doktorantów i pracowników naukowych do pracy w szkole lub przedszkolu. Gwarantowało bezpłatne szkolenia wspomagające start w zawodzie. Jak podkreśla ratusz, zainteresowanie wcale nie było duże.

– Obecnie mamy ponad 1500 wakatów. W czerwcu było ich 4000. Najbardziej brakuje nauczycieli języka angielskiego, wychowania przedszkolnego, a także pedagogów specjalnych oraz psychologów. Nie jesteśmy w stanie podać liczby zatrudnionych, którzy zdecydowali się na pracę w szkole dzięki kampanii, ale zainteresowanie było mniejsze, niż się spodziewaliśmy – mówi Ewa Rogala, zastępca rzecznika prasowego.

Coraz więcej zgód

Sytuacja kadrowa jest trudna.

– Dyrektorzy od przedszkola do szkoły średniej drżą, by żaden z nauczycieli nie odszedł. Płace, ale też atmosfera nie zachęcają do pracy w oświacie. Zdarza się, że przyjmowani są ludzie bez przygotowania pedagogicznego i bez kwalifikacji do nauczania, za zgodą organów nadzoru – przyznaje Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. I dodaje, że być może rodzice nie są zadowoleni z ostatnich naborów, ale na początku przy każdym zatrudnieniu zdarzają się tarcia.

Zatrudnienie nauczyciela niespełniającego wymagań kwalifikacyjnych jest możliwe, tylko gdy nie ma szans na zatrudnienie osoby z kwalifikacjami, jest potrzeba wynikająca np. z nieobecności nauczyciela, a kurator wyrazi zgodę. Chodzi o to, by nauczyciel jednego przedmiotu uczył innego.

Kurator musi wyrazić też zgodę na zatrudnienie osoby niebędącej nauczycielem. Wcześniej musi uznać, że przygotowanie do prowadzenia danego rodzaju zajęć jest wystarczające.

Liczba takich zgód w większości województw wzrasta. W wielkopolskim dotyczy zwłaszcza zatrudniania osób spoza zawodu. W tym roku wpłynęły już 192 wnioski o zatrudnienie osoby niebędącej nauczycielem. Wydano na razie 105 zgód. W zeszłym roku wniosków było 88, a zgód 80. Dwa lata temu zgód na zatrudnienie osoby niebędącej nauczycielem było 60. Do Kuratorium Oświaty w Rzeszowie wpłynęło w tym roku 1150 wniosków o zgodę na zatrudnienie osoby spoza zawodu lub nauczyciela bez kwalifikacji. Kurator wydał ich 1100. W zeszłym roku wniosków było 900, a zgód 880. Dwa lata temu liczby te wynosiły odpowiednio 600 i 595. Do podlaskiego kuratora oświaty w tym roku wpłynęło już 560 wniosków o wyrażenie zgody na zatrudnienie w szkołach nauczycieli nieposiadających kwalifikacji. Wydano 447 zgód. W zeszłym roku w podobnym okresie wniosków było 347, a w roku 2017 – 243.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA