fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Najważniejsze firmy

Nie przestajemy kreować nowych kolekcji, które wyznaczają trendy

materiały prasowe
Plan jest prosty: cały czas zachwycać klientów, zarówno ofertą, jak i jakością obsługi – mówi Michał Stawecki, dyrektor marketingu w firmie Apart.

Materiał powstał przy współpracy z firmą Apart

Jak marka Apart zareagowała na wyzwania wywołane przez obecną sytuację?

Michał Stawecki: Ostatnie tygodnie to sytuacja absolutnie bezprecedensowa. Niemal z dnia na dzień stanęliśmy przed ogromnym wyzwaniem – z jednej strony musieliśmy zadbać o ludzi, którzy na co dzień tę firmę tworzą, zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo naszych pracowników, a z drugiej opracować kompletnie nowy biznes plan, dostosowany do niespotykanych do tej pory warunków, w jakich przyszło nam funkcjonować.

Nikt nie był w stanie przewidzieć, co nas czeka, jak długo potrwa ten stan oraz jakie będą jego konsekwencje. Czuliśmy, że czeka nas rewolucja, że mierzymy się z czymś co diametralnie zmieni otaczają nas rzeczywistość.

Jaki był nowy biznes plan? Jak w dobie pandemii funkcjonuje firma, która musiała zamknąć ponad 200 salonów?

Jesteśmy liderem na rynku, dużym graczem – to ogromny przywilej, ale też wielkie wyzwanie. Dysponujemy sporym zapleczem, mamy silny zespół, który tworzy tę firmę, ale też wiemy, że inni nas obserwują, niekiedy wzorują się na nas, a to jest ogromna odpowiedzialność. Od lat inwestujemy w omnichannel, dbamy, by wszystkie kanały, miejsca gdzie klient spotyka się z marką, były na równie wysokim poziomie, by nasza komunikacja i oferta kierowana do klienta były spójne. To procentuje.

W czasie pandemii całkowicie skupiliśmy się na sprzedaży online. Ta transformacja, choć wyjątkowo przyspieszona i wymuszona przez sytuację, odbyła się płynnie, jako naturalna konsekwencja dotychczasowo prowadzonych działań.

Już przed epidemią nasz sklep internetowy Apart.pl oferował najlepsze możliwości w naszej branży w Polsce. Klienci mogli wybierać z najszerszej oferty ponad 15 tys. produktów, zapewnialiśmy wysyłkę większości asortymentu w 48 godzin, oferowaliśmy zakupy na raty, opcję wysyłki jako prezent, możliwość odbioru przesyłek w paczkomatach lub dostaw kurierem do domu. W czasie pandemii wszystkie działania komunikacyjne skupiły się na tym kanale, zaczęliśmy nawet posługiwać się w komunikacji marketingowej dodatkowym logotypem „APART.pl".

Najważniejsze jednak było to, że wprowadziliśmy udogodnienia, które miały ułatwić klientom dokonanie zakupów i przede wszystkim pomóc tym, którzy wcześniej do zakupów online nie byli przekonani, a w dobie pandemii otwierali się na ten kanał zakupowy. Jako pierwsi w branży wydłużyliśmy okres zwrotów do 100 dni. Zapewniliśmy darmową wysyłkę niezależnie od kwoty zakupu, możliwość składania zamówień przez telefon oraz wydłużone godziny pracy infolinii. Wszystko to z myślą o jak najwygodniejszych zakupach dla naszych klientów pozostających w domach.

Czy klienci chętnie kupowali produkty przez internet?

Tak, zdecydowanie zauważyliśmy wzrost sprzedaży w e-sklepie Apart.pl. Wielu klientów dokonujących zakupów do tej pory tylko w salonach stacjonarnych, zrobiło po raz pierwszy zakupy przez internet. Widzimy, że ten trend pomimo otwarcia salonów utrzymuje się, część z tych klientów już zostanie w sieci. Wierzymy, że praca, którą wykonaliśmy w czasie pandemii zaprocentuje.

Oczywiście nieustannie zapraszamy wszystkich naszych klientów do ponad 200 salonów w całej Polsce. Zapewniamy pełne bezpieczeństwo zakupów i przestrzeganie wszelkich zasad obowiązujących w sklepach detalicznych.

A co klienci najchętniej kupowali w sklepie internetowym?

Każda z naszych kategorii produktowych była i jest chętnie wybierana przez klientów. Największy wzrost sprzedaży w okresie pandemii odnotowaliśmy w grupie produktów złotych i złotych z diamentami. Wynika to z sytuacji rynkowej – ceny złota i walut osiągają rekordowe poziomy.

Nasze produkty – oprócz wartości emocjonalnej, gwarantują również wartość materialną na pokolenia. Złoto było, jest i będzie pożądanym kruszcem, stąd te duże zwyżki. Zauważyliśmy również wzmożone zainteresowanie drogimi zegarkami z manufaktur szwajcarskich. Klienci, którzy planowali zakup, przyspieszali transakcję, ponieważ słusznie obawiali się wzrostu cen przy nowych dostawach zegarków, spowodowanego wyższym kursem walut.

Oczywiście poza tym nasza bieżąca oferta sprzedawała się bardzo dobrze – modowe kolekcje ze srebra, złota, Beadsy czy wiele zegarków fashion. Wielu klientów korzystało z opcji wysyłki na prezent. W okresie pandemii nadal przecież bliscy obchodzili imieniny, urodziny czy ważne rocznice. Ludzie celebrowali w tym czasie inaczej, ale nadal uświetniali te momenty pięknym upominkiem. Zamawiali na Apart.pl z dostawą i dedykacją do obdarowanej osoby i w ten sposób sprawiali ogromną niespodziankę tym, którzy świętowali. Po otwarciu salonów trend ten się utrzymał.

Jednak w marcu Apart alarmował, że sprzedaż online to za mało, by firma mogła działać w dotychczasowym modelu. Czy z perspektywy ostatnich tygodni może pan powiedzieć, że to się zmienia? Jak przebiega odbudowa sprzedaży w sklepach tradycyjnych?

Rzeczywiście, zamknięcie galerii handlowych ogromnie przyspieszyło transformację naszej firmy z modelu tradycyjnego na wirtualny. Natomiast nie oznacza to, że kanałem online jesteśmy w stanie w pełni pokryć straty wynikające z zamkniętych przez ponad miesiąc 200 salonów.

Co więcej, po otwarciu salonów niestety obserwujemy w kanale tradycyjnym ogromne spadki sprzedaży w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku. Cofamy się poziomem o kilka lat. Odbudowa sprzedaży w centrach handlowych trwa i optymistycznie szacujemy, że zajmie co najmniej rok. O pesymistycznym wariancie nie chcę mówić.

Firma wcześniej też sygnalizowała utrudnienia związane z zamknięciem urzędów probierczych. Jak obecnie przebiega produkcja biżuterii?

Wszystko wróciło do normy. Wznowiliśmy produkcję biżuterii, urzędy probiercze działają.

Przed jakimi wyzwaniami stoi obecnie firma Apart?

Teraz najważniejszym elementem jest optymalizacja kosztowa przy spadających obrotach w sieci tradycyjnej sprzedaży. Rozpoczęliśmy rozmowy z centrami handlowymi w sprawie obniżki czynszów. Przy tak drastycznych spadkach obrotów nie możemy zachować poziomu kosztów z okresu największego wzrostu.

Liczymy na zrozumienie drugiej strony, partnerskie i rzeczowe rozmowy. Jednym z obszarów będzie na pewno ograniczenie zaplanowanych inwestycji w nowe salony oraz remonty już istniejących.

Pozostając w tematach inwestycyjnych – Apart z sukcesem wszedł na rynki zagraniczne, do Czech i Hiszpanii. Jak przebiegała ta ekspansja przed obecnym szczególnym czasem?

Na rynek czeski Apart wszedł poprzez akwizycję i zakup istniejącej sieci. Przez wiele miesięcy trwał proces rebrandingu starej sieci na Apart, zmian wyglądu salonów, wymiany asortymentu na produkty Apart.

W połowie 2019 roku wystartowaliśmy z kampanią reklamową budującą markę Apart w świadomości klientów. W czwartym kwartale i w pierwszych miesiącach 2020 roku zaczynaliśmy osiągać oczekiwany poziom sprzedaży.

W kwietniu miała wystartować kolejna odsłona kampanii reklamowej. Jednak sytuacja zmusiła nas do wstrzymania planów.

W Hiszpanii dla odmiany postawiliśmy na organiczny rozwój i budowę sieci poprzez otwieranie własnych salonów bez przejmowania istniejącej sieci.

Czy firma będzie kontynuować obecność za granicą w nowych realiach?

Tak. Natomiast weryfikujemy szybkość dalszej ekspansji i będziemy bacznie przyglądać się zmianom zachodzącym w zachowaniach klientów na rynkach zagranicznych.

A jaki plan na dalszą działalność w kraju ma Apart?

Nasz plan jest prosty: cały czas zachwycać klientów, zarówno oferowanym produktem, jak i jakością obsługi. Nie przestajemy kreować nowych kolekcji, które wyznaczają trendy i budzą pożądanie wśród pań. Jeśli produktem, doradztwem i serwisem dalej będziemy wzbudzać zainteresowanie klientów, to z innymi problemami musimy sobie poradzić.

Mamy nadzieję, że teraz w dobie szczególnego wspierania polskich firm, takim dodatkowym czynnikiem przy wyborze salonu jubilerskiego przez klientów będzie fakt, że Apart jest polską, rodzinną firmą z ponad 40-letnią historią, zatrudniającym prawie 3 tys. osób.

Proszę powiedzieć, jaka jest recepta na zbudowanie luksusowej polskiej marki w tak wymagającej branży jak rynek wyrobów jubilerskich?

Konsekwencja i brak kompromisów dotyczących jakości produktów, doradztwa w salonach i online, serwisu sprzedażowego i posprzedażowego, wyglądu salonów, funkcjonalności sklepu Apart.pl, jakości kampanii budujących wizerunek marki. Od lat we wszystkim, co robimy, chcemy być najlepsi.

Michał Stawecki jest dyrektorem marketingu w firmie APART od 2006 roku. Odpowiada za całość działań marketingowych, kampanie wizerunkowe, rozwój kanału e-commerce oraz rozwój marki APART za granicą. Z branżą marketingową związany jest od początku kariery zawodowej. Absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.

Materiał powstał przy współpracy z firmą Apart

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA