fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motobiznes

Państwo dopłaci do autobusów na prąd

Autobus ARP E-Vehicles mimo kompaktowych rozmiarów zabierze na pokład nawet 85 pasażerów
materiały prasowe
W miejskim transporcie publicznym szybko rośnie udział elektrycznych autobusów. Liderem jest Solaris, ale na przejęcie części rynku liczą także nowi producenci.

Elektryczne autobusy przeznaczone dla samorządów chce produkować spółka ARP E-Vehicles należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu. Pojazdy budowane w oparciu o projekty przejętej przez ARP spółki Rafako Bus mają być ofertą dla operatorów miejskiego i podmiejskiego transportu, a także dla firm dowożących dzieci do szkół. Będą dostępne w dwóch wersjach: 8,5 oraz 10 metrów. – Pomimo kompaktowych rozmiarów nasz autobus zapewnia komfortowe warunki przejazdu nawet 85 pasażerom – poinformował Mariusz Wdowczyk, prezes ARP E-Vehicles, podczas konferencji „Autobus elektryczny w każdej gminie".

Do wydania 1,3 mld zł

Popyt na elektrobusy ma rozpędzić dofinansowanie do ich zakupu ze strony państwa. Od stycznia 2021 roku samorządy mogą się ubiegać o pożyczki lub dotacje na zakup nowych elektrycznych autobusów szkolnych oraz leasing nowych bezemisyjnych autobusów elektrycznych. Na wsparcie ekologicznego transportu publicznego jest 1,3 mld zł. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przyjmuje wnioski od 4 stycznia do 15 grudnia 2021 roku.

Do tej pory zakupy elektrobusów były wspierane funduszami unijnymi. W efekcie ich liczba szybko rosła. Jeśli na koniec 2019 r. w Polsce było zarejestrowanych 191 autobusów elektrycznych, to w końcu 2020 r. już 347. Ale unijne dopłaty się kończą. Bez rządowych dopłat rynek zacząłby hamować.

Według najnowszych danych organizacji pozarządowej Transport & Environment liderem pod względem udziału jeżdżących po ulicach autobusów bezemisyjnych jest Dania, gdzie aż 78 proc. nowych pojazdów to pojazdy elektryczne. W Luksemburgu i Holandii odsetek ten wynosi dwie trzecie. Zdaniem T&E pozostałe kraje europejskie mają teraz szansę dogonić trójkę liderów, włączając finansowanie autobusów bezemisyjnych do swoich planów odbudowy gospodarczej po pandemii koronawirusa. Propozycje muszą przedłożyć Komisji Europejskiej do końca kwietnia.

Zdaniem Rafała Bajczuka z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych elektryfikacja floty autobusów w Polsce będzie postępować. – To nieuchronny kierunek, gdyż elektryfikacja transportu jest celem zarówno UE, jak i rządu RP – twierdzi Bajczuk. Ustawa o elektromobilności zakłada, że 30 proc. autobusów miejskich ma być elektrycznych do 2030 roku. – Wskaźnik ten będzie prawdopodobnie wyższy, jeśli nadal będziemy wspierać zakup autobusów elektrycznych – dodaje Bajczuk.

E-bus pod lupą NIK

Jeszcze w 2019 r. raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Jak wspierać elektromobilność", przygotowany we współpracy z Orlenem i KAPE, oceniał, że do 2025 r. Polska będzie w posiadaniu trzeciej co do wielkości floty e-autobusów w Europie, ustępując tylko Francji i Wielkiej Brytanii. Ale jak dotąd z dopasowaniem planów do realiów jest kiepsko. Przykładem jest opublikowany w listopadzie ub. roku raport NIK dotyczący rozwoju elektromobilności. Krytycznie ocenił m.in. realizowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju program „Bezemisyjny transport publiczny". Zakładał on opracowanie i dostawę do roku 2023 około 1000 bezemisyjnych autobusów dla samorządów. W raporcie stwierdzono, że uczestnikom programu postawione zostały nierealne wymagania, niedostosowane także do potrzeb miast. W rezultacie na program, z którego realizacji w końcu zrezygnowano, niepotrzebnie wydano 7 mln zł.

Solaris podbija Europę

Mimo to Polska staje się europejskim liderem w produkcji elektrycznych autobusów. Ale głównie dzięki Solarisowi. W pierwszych trzech kwartałach 2020 r. producent z Bolechowa pod Poznaniem należący od dwóch lat do hiszpańskiego CAF sprzedał we Francji, Hiszpanii, Niemczech, Polsce i we Włoszech łącznie 242 autobusy Urbino Electric. Na rynku włoskim udziały Solarisa w nowo dostarczonych e-busach sięgnęły 83 proc., w Niemczech – 43 proc. W Polsce Solaris całkowicie zdominował rynek z tegorocznym udziałem na poziomie 96 proc.

Od trzech lat elektryczne autobusy produkuje wrocławska fabryka Volvo Buses. – Wrocław jest w tej chwili europejskim centrum kompetencyjnym Volvo i naszą jedyną fabryką w Europie. Autobusy Volvo są tu nie tylko w całości produkowane, ale też projektowane przez kilkuset polskich inżynierów – mówi Marek Gawroński, wiceprezes Volvo Polska ds. relacji z sektorem publicznym.

Elektrobusy w październiku ubiegłego roku zaczął produkować zakład MAN Bus w Starachowicach. Na razie montowany jest pojedynczy autobus Lion's City E o długości 12 metrów. Rozpoczęcie produkcji seryjnej wersji przegubowej planowane jest w pierwszym półroczu 2021 r. Autobusy elektryczne buduje także Scania w Słupsku. Do szwedzkiego Ostersund ma dostarczyć 10 autobusów Citywide LF Electric.

Tymczasem w niedalekiej perspektywie jest już kolejne ekologiczne paliwo. W czwartek Ministerstwo Klimatu, rozpoczynając konsultacje społeczne Polskiej Strategii Wodorowej, poinformowało, że w 2025 r. w Polsce ma jeździć 500 autobusów krajowej produkcji napędzanych wodorem. W roku 2030 ma ich być cztery razy więcej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA