fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Ceny rosną, ale nie można mówić o spekulacyjnej bańce

materiały prasowe
Mamy deficyt mieszkań w Polsce, rosną płace, a niskie stopy procentowe skłaniają do inwestowania w lokale. Jednocześnie nie ma ryzyka bańki – mówi Iwona Sroka, członek zarządu Murapolu.

W 2019 r. sprzedaż mieszkań na sześciu głównych rynkach była lekko wyższa rok do roku, choć pierwotnie spodziewana była dalsza korekta. Mieszkania sprzedają się dobrze mimo wzrostu cen. Co napędza popyt?

Liczba sprzedawanych, jak również wprowadzanych na rynek mieszkań jest w miarę stabilna. Jeśli popatrzymy na wskaźniki makroekonomiczne, to uznamy, że z pewnością nie mamy do czynienia i nie spodziewamy się powtórzenia bańki spekulacyjnej, jaką widzieliśmy podczas poprzedniej hossy ponad dziesięć lat temu. Ceny mieszkań rosną z kilku powodów – przede wszystkim w górę idą koszty wykonawstwa, drożeją grunty, coraz trudniej o dobre działki, co jest problemem głównie dla firm, które nie posiadają dużych banków ziemi.

Ceny rosną też z uwagi na wciąż niezaspokojony popyt na mieszkania. W Polsce na 1 tys. mieszkańców przypada 381 lokali, a średnia w Unii to 478. Uzupełnianie substancji mieszkaniowej potrwa u nas pewnie kilkanaście lat. Dodatkowo rekordowo niskie stopy procentowe zachęcają do lokowania oszczędności w mieszkaniach, co pozwala na czerpanie przychodów z najmu krótko- i długoterminowego, jak i cieszenie się wzrostem wartości lokalu w czasie. Dość trudno dziś znaleźć inne możliwości atrakcyjnego inwestowania.

W 2019 r. mieszkania średnio podrożały o 9–10 proc. W zależności od aglomeracji było to kilka lub kilkanaście procent. Co nas czeka w tym roku?

Myślę, że ze względu na przytoczone wcześniej czynniki tendencja pozostanie wzrostowa, choć zapewne będzie to spokojniejsze tempo niż w poprzednich latach. Mieszkania drożeją, ale przecież z drugiej strony rośnie średnia płaca, poziom skumulowanej inflacji oraz PKB.

Sam Murapol zwiększył w ubiegłym roku sprzedaż o ponad 3 proc., do prawie 3,7 tys. mieszkań. Jaki jest plan na ten rok?

Za nami bardzo pracowity i dobry rok, sprzedaliśmy blisko 3,7 tys. mieszkań i przekazaliśmy klientom rekordową pulę ponad 3,1 tys. Wprowadziliśmy do oferty ponad 4,4 tys. lokali mieszkalnych, w tym dwie pule po 2 tys. Jesteśmy w dobrym tempie rozwoju. Nasza strategia zakłada osiągnięcie zbliżonej sprzedaży. Utrzymanie takiego tempa wymaga odpowiedniego banku ziemi – a taki aktywny bank ziemi posiadamy.

Jak duży to bank?

Licząc na koniec 2019 r., mamy ziemię pod budowę ponad 17,7 tys. mieszkań, w tym parcele pozwalające na postawienie 9,7 tys. lokali stanowią naszą własność. Pozostałe grunty zabezpieczone są warunkowymi umowami przedwstępnymi.

W styczniu informowaliśmy o zakupie parceli pod budowę ponad 1,1 tys. mieszkań w Łodzi, Krakowie i Warszawie.

Jesteśmy obecni w kilkunastu miastach Polski, staramy się realizować projekty wieloetapowe.

Duża część popytu na mieszkania pochodzi od inwestorów. Czy macie w ofercie produkty dla tej grupy?

Mamy pulę lokali usługowych, wprowadziliśmy też do oferty projekt z myślą o klientach inwestycyjnych – Apartamenty Praskie w Warszawie. Generalnie jednak mieszkania sprzedają się bardzo dobrze. Kiedyś mieliśmy ofertę z systemami płatności 10/90 czy 20/80. Dziś nie ma takiej potrzeby.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA