fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Myślenie o kawie szkodzi zdrowiu

Wystarczy widok lub zapach aromatycznego espresso, by w organizmie kawosza pobudzić niektóre receptory
Adobestock
Picie kawy nie powoduje negatywnych skutków zdrowotnych. Groźniejsze może być natomiast... myślenie o niej.

Większość z nas zaczyna dzień od filiżanki pachnącej, gorącej kawy. Jesteśmy głęboko przekonani, że napój ten pomaga nam się przebudzić, wyostrza zmysły i daje energię na cały dzień. Ale czy istnieją podstawy naukowe potwierdzające takie jej działanie?

Powszechnie uważa się, że kawa podwyższa ciśnienie tętnicze. Winę za to ma rzekomo ponosić kofeina oraz jej metabolity wraz z produktami metabolizmu w naszych organizmach – teofiliny i teobrominy. Pierwsza jest alkaloidem purynowym zawartym w ziarnach kakaowych i liściach herbaty, który rozszerza naczynia krwionośne i działa moczopędnie, co zasadniczo sprzyja obniżeniu ciśnienia tętniczego.

Skąd więc pojawia się przekonanie, że kawa może działać niekorzystnie na nasze samopoczucie? U nielicznych konsumentów tego napoju może się pojawić nadwrażliwość na teofilinę, skutkująca kołataniem serca, pobudzeniem ośrodkowego układu nerwowego i drżeniem rąk. Nie jest to jednak objaw błędnie łączonego z piciem kawy wzrostu ciśnienia objawowego. Kołatanie serca po wypiciu kawy jest raczej objawem alergicznym, a nie oznaką choroby serca. Kawa działa bowiem wręcz odwrotnie – poprawia funkcjonowanie mięśnia sercowego. Bez wątpienia działa natomiast pobudzająco na pracę kory mózgowej, powodując szybsze wydzielanie serotoniny, dopaminy i adrenaliny.

Czy zatem nie ma ona w ogóle wpływu na wysokość naszego ciśnienia tętniczego? Liczne porównywalne badania kliniczne dowiodły, że wypicie filiżanki mocnej kawy może zmienić wartości ciśnienia kurczowego o najwyżej 5 mmHg oraz ok. 10 mmHg w przypadku ciśnienia rozkurczowego. Co ciekawe, u różnych osób ciśnienie to zmniejsza się lub zwiększa o te wartości, a to dowodzi, że kawa nie ma jednoznacznego wpływu na wzrost lub spadek ciśnienia tętniczego.

Najważniejsza wiara w efekty

Z punktu widzenia zagrożenia udarem lub zawałem serca kawa nie stanowi zagrożenia dla naszego zdrowia, a ma wręcz działanie korzystne. Nie podnosi ciśnienia tętniczego, choć może spowodować nadmierne pobudzenie. Jak tłumaczy się jego przyczynę?

Badania naukowców z Uniwersytetu Monasha i Uniwersytetu w Toronto wskazują, że to efekty psychosomatycznego oczekiwania na określone działanie kawy.

Naukowcy odkryli, że podniecenie, zwiększona koncentracja i efekt przebudzenia odczuwalne przy piciu kawy można uzyskać bez sięgania po ten napój.

Miłośnicy kawy naprawdę wierzą, że istnieje silny związek pomiędzy ich ukochanym napojem a pobudzeniem. I dopóki w to wierzą, w ich mózgach zachodzą oczekiwane reakcje biochemiczne.

Wiele biologicznych efektów picia kawy pojawia się, zanim wypijemy pierwszy łyk tego napoju. Te same efekty mogą zostać wywołane już przez samo tylko wąchanie lub oglądanie kawy. Wystarczy przejść obok ulubionej kawiarni, żeby zapach palonych ziaren gwałtownie pobudził niektóre receptory w naszym mózgu, wyzwalając czujność i uczucie pobudzenia.

W kawowym badaniu kanadyjskich naukowców udział wzięło 871 uczestników. Sprawdzano oddziaływanie kawy na ich zachowanie i czujność. W czasie jednego takiego eksperymentu zajęto się wyłącznie wymyślaniem haseł reklamowych związanych z kawą. W czasie innego czytano materiały o działaniu zdrowotnym kawy lub herbaty. Za każdym razem, kiedy uczestnicy myśleli lub rozmawiali o kawie, choć wcale jej nie próbowali, przejawiali takie objawy, jakby już ją wypili. Ekspozycja uczestników eksperymentu na takie na bodźce jak obrazy, zapachy, a nawet dźwięki wiązane z serwowaniem kawy potwierdzały, że same tylko wrażenia podnoszą czujność, poziom energii i tętno.

Tak silne oddziaływanie na podświadomość może też mieć działanie negatywne. Osoby spodziewające się po kawie drżenia rąk czy kołatania serca miały te objawy zanim jeszcze sięgnęły po ten napój. Wystarczyła rozmowa o kawie, jej zapach lub oglądanie zdjęć, aby mieć wrażenie, że kawa została wypita.

Ludzie Wschodu wolą herbatę

Kanadyjskie eksperymenty wyjaśniają, dlaczego picie kawy bezkofeinowej może u niektórych osób wywoływać takie same reakcje organizmu jak spożycie kofeinowej. Warunkiem jest jednak, żeby osoba spożywająca napój nie wiedziała, jaki rodzaj kawy pije.

– Dowodzi to, że mentalne powiązanie między kawą a pobudzeniem jest tak silne, iż może wywoływać zmiany nawet wtedy, gdy fizjologicznie nie ma spożycia kofeiny – podkreśla dr Eugene Chan, jeden z autorów badania – To pokazuje, jak rzeczy, które odczuwamy, wpływają na nasze postrzeganie.

Eugene Chan dowiódł także, że sugestywne podejście do działania kawy jest znacznie silniejsze u ludzi Zachodu. Uczestnicy eksperymentu pochodzący z Azji mieli znaczne mniejsze oczekiwania, a przez to nie odczuwali aż tak silnego pobudzenia jak osoby pochodzenia europejskiego. Natomiast na przedstawicieli kultur wschodnich znacznie silniejsze oddziaływania miała herbata, po wypiciu której odczuwali większe pobudzenie i koncentrację.

Należy jednak pamiętać, że picie powyżej trzech filiżanek kawy dziennie może być powodować podwyższone zakwaszenie organizmu. Jest na to sposób – spożywanie pokarmów o charakterze zasadotwórczym. Zatem zamiast tradycyjnego ciastka czy kawałka czekolady, lepiej do filiżanki kawy zjeść kilka truskawek, jagód, borówek amerykańskich lub cytrusów. Szczególnie dobrze pod tym względem wypadają coraz bardziej popularne w naszym kraju pieczone kasztany, które są wysoko zasadotwórcze. W ten sposób nie zburzymy równowagi zasadowo-kwasowej organizmu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA