fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Ulga na gry patriotyczne budzi emocje

materiały prasowe
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce wprowadzenia ulgi dla producentów gier wideo. Pozwoliłaby im odliczać wydatki na te produkcje, które promują polską historię i kulturę.

– Cieszymy się, że ktoś u góry o nas myśli. Czy mamy obawy? Każdy boi się konsekwencji nowych projektów. Ale skoro na całym świecie takie działania dają pozytywne skutki, to czemu w naszym rodzimym kraju ma być inaczej – komentuje Błażej Szaflik, prezes Carbon Studio.

Czytaj także:  Rząd szykuje ulgę podatkową dla producentów patriotycznych gier

Diabeł w szczegółach

Rynek gier ma charakter globalny i rodzi się pytanie, czy ograniczanie się do lokalnej tematyki nie będzie barierą w sprzedaży na innych rynkach. Jednak nasi rozmówcy oceniają, że słowiańska kultura i historia jest bardzo bogata i bez trudu można tam znaleźć wątki narracyjne, które odpowiednio podane mogą stać się atrakcyjne dla graczy na całym świecie.

– Ciekawym przykładem osadzenia całkiem udanej gry w ważnym dla danego kraju okresie historycznym jest czeskie „Kingdom Come: Deliverance" , czyli gra tocząca się w czasach wojen husyckich – wskazuje Tomasz Grudziński, prezes firmy Artifex Mundi. Dodaje, że diabeł zawsze tkwi w szczegółach. By ulga zadziałała, musiałaby być przyznawana grze na etapie jej projektowania czy tworzenia, podobnie jak przyznaje się dofinansowanie produkcji filmów przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

– Nie sądzę, żeby polski akcent kulturowy był gwarantem sukcesu. Gra będzie musiała obronić się po pierwsze wysoką jakością, a po drugie angażującą rozgrywką – podkreśla szef Nano Games, Michał Litworowski:

Nie będzie nadużyć?

Producenci po wejściu w życie ulgi spodziewają się rozpoczęcia prac nad kilkoma wysokiej jakości grami, reprezentującymi różne segmenty budżetowe i poruszającymi popularne w skali europejskiej zagadnienia historyczne.

– To zresztą już się dzieje, czego najlepszym przykładem jest powstająca produkcja „303 Squadron: Battle of Britain" studia Movie Games – wskazuje Jacek Głowacki, menedżer z firmy iFun4All. Dodaje, że biorąc pod uwagę umiejętności i kreatywność polskich twórców, ministerialna marchewka powinna przynieść same korzyści, tym bardziej że nie jest to kolejny grant pochodzący ze środków publicznych (wielu deweloperów niechętnie podchodzi do takiego rozdawnictwa), ale ulga podatkowa. – Rozwiązania fiskalne stosowane na Zachodzie pokazują, że właśnie w tym kierunku powinno iść wsparcie dla najbardziej dynamicznie rozwijającej się gałęzi niezwykle innowacyjnego przemysłu – mówi Głowacki.

Rodzi się jednak obawa, czy nowe prawo nie spowoduje tworzenia gier na siłę, wyłącznie po to, aby kwalifikowały się do ulgi.

– Na świecie tworzenie gier już od dawna stawiane jest na równi z innymi dziedzinami kultury. One już same w sobie mogą być doskonałym narzędziem promocyjnym. Po co więc stosować sztuczne ograniczenia – pyta Krzysztof Król, wiceprezes 7Levels. Zaznacza, że popiera wplatanie kulturowych wątków do gier. – Sami chętnie wykorzystaliśmy kilka takich motywów w „Castle of Heart". Możemy tam spotkać miejsca czy postaci inspirowane słowiańskimi legendami i podaniami – dodaje.

Opinia

Mateusz Zawadzki, zarządzający firmą Ultimate Games

Różnego rodzaju ulgi lub dofinansowania to pozytywny trend, z którego coraz częściej korzystają również producenci gier. Wszystko jednak zależy od tego, w jaki sposób „promowanie polskiej historii i kultury" będzie kwalifikowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Istnieje dużo gier i gatunków, które powinny zostać zakwalifikowane do tego rodzaju ulgi: gry związane z II wojną światową, gry ukazujące średniowieczną historię, gry oparte na książkach znanych polskich pisarzy, jak chociażby „Wiedźmin", który zrobił furorę na świecie, a w którym przecież bardzo wyraźnie widać odniesienia do kultury słowiańskiej, w tym do polskiej. Pokazuje to, że ograniczenie się do rodzimej tematyki niekoniecznie musi być barierą – wręcz przeciwnie. Np. aktualnie grupa twórców poszukuje finansowania na produkcję gry opartej na książce Stanisława Lema.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA