Reklama

Robert Mazurek: Gadał dziad do obrazu

Lał deszcz, drogi rozmokły, a wiekowa już Teresa z Avilla jechała karocą. Szlag trafił oś, karoca się wywróciła, a pobożna mniszka bach, prosto w błoto. Wygrzebując się z niego, spojrzała w niebo z wyrzutem „Ale dlaczego?". „Tak doświadczam swoich przyjaciół" – odpowiedział jej Głos. „Nie dziwię się więc, że masz ich tak niewielu" – mruknęła mistyczka. Tyle przekaz, se non e vero e ben trovato.
Abp Stanisław Gądecki

Abp Stanisław Gądecki

Foto: PAP/ Tomasz Gzell

Wspominam św. Teresę, bo Kościół istotnie ma problem z przyjaciółmi. Mimo ewangelicznego nakazu upominania bliźnich tak się jakoś składa, że zdaniem duchownych największym przyjacielem Kościoła jest ten, kto klaszcze. Im głośniej, tym lepiej. Faktycznie, prosty to sposób na wypróbowanie przyjaciół, tyle że funta kłaków wart. Niby prywatnie wiemy, że dobry nauczyciel czasem może być srogi, że prawdziwy przyjaciel powie nam prosto w oczy prawdę, nawet jeśli nie będzie miła, a tu taki klops. Siadaj i klaszcz.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama