Reklama

Michał Kaczmarzyk zrezygnował z funkcji dyrektora PPL

Michał Kaczmarzyk, dyrektor naczelny PPL złożył dymisję. Tym razem została ona przyjęta.

Aktualizacja: 15.01.2016 13:32 Publikacja: 15.01.2016 13:11

Michał Kaczmarzyk zrezygnował z funkcji dyrektora PPL

Foto: materiały prasowe

O tym, że będzie musiał odejść po doprowadzeniu portów lotniczych do doskonałej kondycji finansowej, było wiadomo od kilku tygodni. Zresztą i on sam dymisję składał kilkakrotnie na ręce nowego ministra Infrastruktury Andrzeja Adamczyka. Ostatnio - kilka tygodni temu po tym, jak  z nieoficjalnych informacji wynikło, że lotnisko Chopina nie jest dobrze strzeżone. Mówiono wówczas o tym, że minister infrastruktury zdymisjonuje Michała Kaczmarzyka, ale ostatecznie dymisja nie została przyjęta, a jedynie PPL musiał wypowiedzieć umowę Konsalnetowi- firmie ochroniarskiej, która odpowiada za kontrolę bezpieczeństwa.

Kaczmarzyk przyszedł do PPL w  lutym 2014 roku. Przez czas do złożenia dymisji - jak sam  mówi z powodów osobistych- odłożył pieniądze na rezerwy, zmienił system  wynagrodzeń, zlikwidował m.in 36-miesięczne odprawy dla pracowników, którzy odchodzili z firmy po minimum 10 latach pracy. Zlikwidował dublujące się stanowiska, bo za jego poprzednika taniej było przyjąć nową osobę, niż płacić odprawę zwolnionemu pracownikowi . W programie dobrowolnych odejść firmę opuściło ok 800 osób z 2,1 tys. zatrudnionych. Wiele z osób, które odeszło, chciało potem wrócić do pracy w PPL. Niedogodnością było to, że warunkiem było oddanie odprawy.

W czasie niespełna dwuletniej kadencji odchodzący szef PPL przyspieszył modernizację portu, znalazł nowego  wykonawcę do zakończenia budowy hotelu na stołecznym lotnisku, otworzył nowe poczekalnie, a co najważniejsze - otworzył nowy terminal. Lotnisko Chopina jest dzisiaj jednym z niewielu w Europie, gdzie gwarantowany czas przesiadki wynosi 35 minut, a odprawa pasażera od zeskanowania karty pokładowej, do wyjścia z kontroli bezpieczeństwa, to 15 minut.

Na ten rok Lotnisko Chopina szacowało zysk w wysokości 200 mln złotych.

Następcą Michała Kaczmarzyka ma być Mariusz Szpikowski, w przeszłości prezes Air Italy Poland.

Reklama
Reklama
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Transport
Rosyjskie linie lotnicze Ural Airlines mają pomysł na odzyskanie Airbusów
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama