fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Boeing szuka pieniędzy. I znajduje je bez problemu

Bloomberg
5 mld dolarów, a nawet więcej, mogą sięgnąć całkowite koszty kryzysu po dwóch katastrof B737 MAX. I rosną z każdym miesiącem koszty uziemienia maszyn.

Wyliczenia analityków i banków nie są bezpodstawne, bo właśnie na taką kwotę Boeing zabezpieczył sobie linie kredytowe (otwarte do 30 października z możliwością przedłużenia) i zdolność zadłużenia na rynkach finansowych. 30 kwietnia koncern sprzedał papiery za 3,5 mld dol. Jak poinformowano nowa gotówka posłuży do pokrycia kosztów korporacyjnych, w tym na wykupienie starych obligacji. Analitycy rynków kredytowych uważają jednak, że lwia część z tej kwoty będzie stanowiła zasilenie rezerw na pokrycie kosztów związanych ze zmniejszeniem produkcji Maxów z 52 do 42 miesięcznie, wstrzymania dostaw oraz ich uziemieniem na całym świecie. 

Czytaj także: Boeingi 737 MAX: świat sprawdza Amerykanów 

Nie słychać jednak na rynku żadnych głosów zaniepokojenia, że Boeing może mieć problemy z gotówką i sprzedażą obligacji ponieważ, mimo kryzysu, pozostaje jedną z najbogatszych firm na świecie. Niemniej jednak, zdaniem analityków Standard & Poors koszty finansowania wzrosną. Dostawcami nowej gotówki dla Boeinga są największe banki amerykańskie: JP Morgan, Citibank oraz Bank of America.

24 kwietnia Boeing informował, że problemy z produkcją Maxów, zwłaszcza jej zmniejszenie będzie go kosztowało ok. miliarda dolarów. Natomiast według szacunków analityków, których Boeing nie kwestionuje, koszty dotychczasowego uziemienia B737 MAX, odszkodowań dla rodzin ofiar dwóch katastrof Lion Air i Ethiopian Airlines, wypłat dla linii lotniczych, które musiały uziemić swoją flotę, to kolejne 2,2 mld dol. Do tego dochodzą jeszcze koszty uziemienia w kolejnych miesiącach, a to są wydatki szacowane na 1,2 mld dol. miesięcznie. Jak na razie wszystko wskazuje, że maszyny będą mogły wrócić do operacji nie wcześniej, niż w sierpniu 2019. Bo tym razem z certyfikacją nawet amerykański regulator rynku lotniczego FAA nie będzie się spieszył. Nie należy też oczekiwać pośpiechu w dopuszczeniu Maxów do latania ze strony chińskiej agencji CAAC i europejskiej EASA. Stąd kwota 5 mld dol., jakie obciążą wydatki Boeinga, nie wydaje się przesadzona. Ile wyniesie ostatecznie dowiemy się w kwietniu 2020, kiedy Boeing poda swoje wyniki finansowe za 2019 rok finansowy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA