fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Rząd zapowiada przyspieszenie szczepień na COVID

AFP
Rząd zaprezentował nowy harmonogram szczepień. Do końca miesiąca mają zostać zaszczepieni wszyscy chętni powyżej 60. roku życia.

– W tym tygodniu i kolejnym trafią łącznie do punktów szczepień w całej Polsce ponad dwa miliony szczepionek – zapowiedział podczas wtorkowej konferencji Michał Dworczyk, pełnomocnik do spraw szczepień i szef Kancelarii Premiera.

Podczas konferencji zaprezentowano harmonogram szczepień, z którego wynika, że wszyscy chętni powyżej 60. roku życia mają być zaszczepieni jeszcze w tym miesiącu. – 12 kwietnia zaczynamy zapisy osób urodzonych w 1962 r., a potem każdego dnia kolejny rocznik będzie dołączał do zapisów. Do 24 kwietnia chcemy dojść do osób urodzonych w 1973 r. – mówił minister i przyznał, że do końca kwietnia jest około 900 tys. wolnych terminów na szczepienia w całej Polsce. Dworczyk zapowiedział również, że szczepionki firmy Johnson&Johnson mają dotrzeć do Polski między 16 a 18 kwietnia i będzie ich ponad 300 tysięcy.

Minister odniósł się też do kontrowersji związanych ze szczepieniem w Rzeszowie, gdzie 9 maja odbędą się przedterminowe wybory prezydenckie. Przed Wielkanocą pojawiły się doniesienia, że w niektórych punktach w Rzeszowie można otrzymać pierwszą dawkę preparatu bez wcześniejszej rejestracji. Na informacje zareagowała opozycja, twierdząc, że szybkie szczepienie w tym mieście może mieć związek z najbliższymi wyborami. Minister Dworczyk zaprzeczył, jakoby Podkarpacie było traktowane priorytetowo. – Wszystkie regiony szczepią w podobnym tempie. Rozmieszczenie punktów na Podkarpaciu powoduje, że mieszkańcy części regionu i pobliskich powiatów korzystają ze szczepień w Rzeszowie – odpierał zarzuty.

Do sprawy inaczej odniósł się p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak: – Istnieje spore podejrzenie, że znalazły się osoby, które być może nie były uprawnione do zaszczepienia i zostało im wystawione skierowanie. Jeżeli znajdą się takie osoby, to oczywiście NFZ ma możliwość wyciągnięcia sankcji wobec punktu szczepień.

Opozycja nie dowierza zapewnieniom władz i rozpoczęła kontrolę w Ministerstwie Zdrowia. Z kolei posłanki Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Małgorzata Prokop-Paczkowska przeprowadziły w Kancelarii Premiera kontrolę poselską w związku z realizacją Narodowego Programu Szczepień.

– Nie ma decyzji i poleceń na piśmie. Nie ma protokołów posiedzeń zespołów ws. szczepień. Nie ma list obecności na posiedzeniach ws. szczepień – skomentowała w rozmowie z „Rz" wyniki kontroli Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Jej zdaniem Michał Dworczyk „niczego nie koordynuje, o niczym nie decyduje, przede wszystkim niczego nie podpisuje". – Widać, że głównym celem rządu PiS, jeżeli chodzi o Narodowy Program Szczepień, nie jest szybkie, sprawne zaszczepienie jak największej liczby Polek i Polaków. Tym celem jest niepozostawienie żadnego śladu, jak NPS jest realizowany – twierdzi posłanka Lewicy i dodaje, że w KPRM trwa „zrzucanie odpowiedzialności i zacieranie śladów".

Obok szczepień w debacie nieustannie obecny jest temat powrotu dzieci do szkół. Wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski stwierdził, że będzie można o tym rozmawiać, „jeśli uda się opanować epidemię". – Mamy nadzieję, że uczniowie wrócą do niej najpóźniej w maju i czerwcu – mówił minister w Radiu ZET.

We wtorek resort zdrowia poinformował o 8245 nowych zakażeniach koronawirusem. Zajętych było ponad 78 proc. respiratorów przeznaczonych dla pacjentów z Covid-19, a łóżek – ponad 76 proc. Resort przekazał też informację o śmierci 60 osób, u których stwierdzono SARS-CoV-2.

W środę zbierze się rządowy zespół zarządzania kryzysowego. Ma m.in. zdecydować o przedłużeniu obostrzeń.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA