fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Koronawirus. Dlaczego w Polsce umiera tak wielu zakażonych? Rzecznik MZ odpowiada

Wojciech Andrusiewicz
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Nie chcemy mówić o paszportach, raczej chcielibyśmy mówić o certyfikatach potwierdzających szczepienie na COVID-19 - mówił na konferencji prasowej przed Ministerstwem Zdrowia rzecznik resortu, Wojciech Andrusiewicz.

W kontekście tzw. paszportów covidowych - czyli dokumentów potwierdzających przyjęcie szczepienia na COVID-19, które miałyby być stosowane na terenie UE m.in. umożliwiając swobodne przemieszczanie się, czy korzystanie z usług - Andrusiewicz stwierdził, że rozwiązanie takie jest dyskutowane na poziomie Unii Europejskiej i Polska bierze udział w tych rozmowach.

- UE przygotowuje się z wejściem tych przepisów na połowę czerwca, ale tu dyskusje jeszcze trwają - zaznaczył.

Jak dodał Andrusiewicz woli on używanie terminu "certyfikaty" niż "paszporty covidowe" oraz "skupić się na ich zaletach" - czyli na fakcie, że będziemy posiadali dokument pozwalający szybko zaświadczyć, że jesteśmy zaszczepieni na COVID-19.

Andrusiewicz mówiąc o obecnej sytuacji epidemicznej zwrócił uwagę, że notujemy - tydzień do tygodnia - "spadek rzędu 39 proc.".  - Zeszliśmy już poniżej 12 tysięcy przypadków dobowo - dodał.

- Pozytywną informacją jest też spadająca fala zakażeń w szpitalach, która postępuje za spadającą falą zakażeń - kontynuował rzecznik resortu zdrowia. - Ostatniego tygodnia notujemy spadek zajętości łóżek (dla chorych na COVID-19 - red.) rzędu 3 800 - podkreślił.

- To co cieszy to to, że zaczyna się delikatny trend spadkowy w przypadku statystyki zgonów - zauważył jednocześnie Andrusiewicz.

Rzecznik resortu zdrowia zaznaczył jednocześnie, że "biorąc pod uwagę spadającą liczbę hospitalizacji musimy pamiętać że nadal liczba hospitalizowanych jest duża". - W zakresie respiratorowym spadki najmniejsze. Nadal osoby trafiają do szpitala w ciężkim stanie choć jest ich już mniej. Nadal jednak 71 proc. respiratorów (dla chorych na COVID-19 - red.) jest zajętych - mówił rzecznik.

Andrusiewicz zwrócił też uwagę, że na COVID-19 chorują obecnie młodsze niż wcześniej osoby. - 19 proc. zakażonych w ostatnim miesiącu to osoby w wieku 31-40 lat - mówił.

Rzecznik resortu zdrowia prosił też, by - mimo spadku liczby zakażeń - "dbać o siebie i uważać na siebie, oraz zaapelował "o jeszcze trochę cierpliwości, zachowanie odpowiedzialności w najbliższy weekend i najbliższą majówkę".

- Jeśli chcemy mieć perspektywę większego luzowania, musimy w najbliższym tygodniu być odpowiedzialnymi, żeby długi majowy weekend nie spowodował wstrzymania procesu luzowania - dodał.

Pytany o dużą liczbę zgonów zakażonych, a także tzw. zgonów nadliczbowych w Polsce rzecznik resortu mówił, że "zgony (chorych na COVID) przechodzą przez różne kraje w różnym zakresie".

- Gdy my notowaliśmy niski poziom zgonów, Belgia notowała wysoki. My porównujemy obecną sytuację do obecnej sytuacji w innych państwach, tymczasem jeśli trzecia fala przeszła tam wcześniej, wówczas wcześniej były zwiększone liczby zgonów - tłumaczył.

Andrusiewicz mówił też, że "w trzeciej fali pacjenci leczyli się sami w domu i do szpitala trafiali prosto pod respirator".

- Skróciły się kolejki oczekiwania do specjalistów, to znaczy że ludzie nie przychodzą do specjalistów. Mamy strach przed służbą zdrowia, z którym staramy się walczyć - mówił też rzecznik.

Andrusiewicz przyznał, że "ograniczenie zabiegów planowych i diagnostyki" w związku z epidemią COVID-19 "na pewno wpłynęło na liczbę zgonów". - Ale na pewno nie jest to główny powód tak dużej liczby zgonów - zaznaczył.

Rzecznik resortu zdrowia zapowiedział również, że powstanie raport dotyczący przyczyn dużej liczby zgonów nadliczbowych w Polsce, którego przygotowanie zlecił minister zdrowia Adam Niedzielski.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA