fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Metropolita Kijowski: Nie doceniłem powagi koronawirusa

AFP
Przełożony Ławry Peczarskiej, metropolita Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego, Paweł powiedział, że nie doceniał powagi pandemii koronawirusa. Wcześniej przekonywał, że chorobę pokona post i modlitwa.

Kierujący klasztorem w Kijowie metropolita Paweł mówił w ubiegłym miesiącu, że koronawirus to wynik ludzkiego grzechu. Duchowny przekonywał, że epidemię mogą zwalczyć post i modlitwa.

Gdy sytuacja w kraju zaczęła się pogarszać, przyłączył się do wprowadzonych w kraju ograniczeń. Prowadzone nabożeństwa zaczęły być transmitowane w internecie, a sam klasztor został zdezynfekowany. 

- Tak, wcześniej myślałem, że trudności nie będą tak poważne, ale wtedy naprawdę było inaczej - powiedział w rozmowie z agencją Reutersa.

Przedstawiciele władz Kijowa poinformowali, że 26 członków klasztoru jest zakażonych. Całkowita liczba zachorowań na Ukrainie wzrosła do 2203. Zmarło 69 osób.

Pytany o zachorowania w swoim klasztorem, metropolita powiedział, że "lepiej czytać ewangelię niż internet". Dodał, że chore osoby przebywają w oddzielnych pomieszczeniach, a stan jednej osoby jest poważny. 

Zapytany o swój stan zdrowia, odpowiedział: "Czuję się dobrze, Bóg ma litość. Przechodzę badania, poddaję się leczeniu. Kto mówi, że jestem w złym stanie? Niektórzy pewnie po prostu tego oczekują." Nie przyznał, na co jest leczony. Zdaniem ukraińskich mediów jest badanie na obecność koronawirusa dało wynik dodatni.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA