fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt izraelsko-palestyński

Sanders apeluje o "propalestyńską" politykę USA

AFP
Senator Bernie Sanders, jeden z faworytów prawyborów prezydenckich w Partii Demokratycznej, w czasie debaty prawyborczej w Los Angeles nazwał premiera Izraela, Beniamina Netanjahu "rasistą".

Sanders wezwał też, by USA zaczęły prowadzić taką politykę wobec Izraela, w której byłaby również propalestyńska perspektywa, a nie tylko troska o bezpieczeństwo sojusznika Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie.

- Izrael ma - i mówię to jako ktoś, kto mieszkał w Izraelu jako dziecko, jako ktoś dumny ze swoich żydowskich korzeni - Izrael ma prawo do istnienia, nie tylko do istnienia, ale i istnienia w pokoju i bezpieczeństwie. Ale polityka USA nie może być tylko proizraelska. Musimy być też propalestyńscy - mówił senator z Vermont.

- Musimy zrozumieć, że obecnie Izrael jest rządzony przez Netanjahu, który został, jak wiecie, ostatnio oskarżony o korupcję i który jest, w mojej opinii, rasistą - dodał.

Sanders zwrócił też uwagę na trudną sytuację w Strefie Gazy, gdzie "60 lub 70 proc. młodych Palestyńczyków nie może znaleźć pracy".

Sanders już wcześniej przekonywał, że USA powinny uzależnić swoje wsparcie dla Izraela od zaprzestania przez rząd w Tel Awiwie poszerzania żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu i od poprawy relacji Izraela z Palestyńczykami.

Trump, w czasie swojej prezydentury wykonał wiele gestów wspierających Netanjahu - zdecydował m.in. o przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy i uznaniu części Jerozolimy za stolicę Izraela, uznał także zwierzchnictwo Izraela nad Wzgórzami Golan.

Źródło: Time of Israel
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA