fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komitet Obrony Demokracji

Lider KOD Krzysztof Łoziński: Manifestacje się przejadły, będą inne działania

Krzysztof Łoziński, nowy przewodniczący Komitetu Obrony Demokracji
tv.rp.pl
- Manifestacje się trochę przejadły, nie będą główną formą działania. Jest dużo inicjatyw lokalnych, nawet w małych miasteczkach czy wsiach coś się dzieje - mówił Krzysztof Łoziński, nowy przewodniczący Komitetu Obrony Demokracji. - Na dole jest dobrze, lepiej niż było kiedykolwiek. Źle jest na górze, ale to wyprostujemy - dodawał.

- Pogłoski o naszej śmierci są przedwczesne - mówił nowy lider Komitetu. - Odbudujemy wiarygodność i całą resztę. Zdaję sobie sprawę, że dobrą opinię łatwo stracić, a znacznie trudniej odbudować.

Gość Jacka Nizinkiewicza mówił, że jeśli Mateusz Kijowski będzie chciał współpracować to nie widzi ku temu przeszkód. - Kijowski jest szefem mazowieckich struktur, został wybrany przez członków i nie można tego wyboru kwestionować - komentował Łoziński.

Nad sprawą faktur, które Kijowski wystawiał KOD, a z których usługi nie były realizowane ma się pochylić Sąd Koleżeński KOD. - Sąd Koleżeński dopiero został wybrany, musi się ukonstytuować, to będzie jego decyzja - powiedział Łoziński.

Dodał, że tuż po wybuchu afery fakturowej namawiał Kijowskiego do zniknięcia z pierwszej linii. - Ja już w styczniu apelowałem. Nie chodziło o zniszczenie go, tylko o usunięcie się przez niego w cień - mówił lider KOD.

- Na dzisiaj jest taka sytuacja, że wczoraj Mateusz opublikował koncyliacyjny wpis, że zostaje i działamy dalej - mówił Łoziński. Dodał, że nie wie co będzie w przyszłości.

Łoziński chwalił Komitet za to, że uporał się z bałaganem finansowym. - Jest wyczyszczony ten bałagan, jeśli chodzi o sprawy biurowe. Nie ma w tej chwili możliwości żeby ktoś coś wypłacił bez wiedzy, potrzebne są dwa podpisy - powiedział gość.

Co dalej z KOD? - Manifestacje się trochę przejadły, nie będą główną formą działania. Jest dużo inicjatyw lokalnych, nawet w małych miasteczkach czy wsiach coś się dzieje - mówił Łoziński. - Na dole jest dobrze, lepiej niż było kiedykolwiek. Źle jest na górze, ale to wyprostujemy - dodał.

Łoziński mówił o planach wypłacania pensji dla członków zarządu KOD. - Jeśli ktoś wykonuje pracę, a nie jest wolontariuszem, albo nie jest zatrudniony, to zachodzi obawa, że pracuje na czarno.

Lider KOD został zapytany o wprowadzenie przez rząd opłaty abonamentowej. Zapewnił, że nie ogląda Telewizji Publicznej. - Nie będę płacił abonamentu, uważam, że to jest chamstwo - zakończył Łoziński.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA