fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komitet Obrony Demokracji

Jan Hartman: Pozbyliśmy się Mateusza Kijowskiego

Fotorzepa, Piotr Guzik
Mam nadzieję, że Mateusz Kijowski będzie lojalny wobec władz centralnych KOD - stwierdził Jan Hartman. Według filozofa, nowo wybrany szef Komitetu Krzysztof Łoziński to "osobisty wróg Kaczyńskiego"

Wczoraj podczas zjazdu KOD wybrano nowego przewodniczącego stowarzyszenia. Został nim Krzysztof Łoziński. Mateusz Kijowski zrezygnował w ostatniej chwili. Swoją decyzję uzasadnił tym, że zarząd KOD przyjął sprawozdania finansowe - zdaniem Kijowskiego nieprawdziwe.

Wczoraj "Rzeczpospolita" opublikowała informację, że firma Kijowskiego nie wykonała usług, za które były szef Komitetu wystawił mu faktury.

Jan Hartman mówił wczoraj w PolsatNews, że Mateusz Kijowski liczył zapewne na to, iż co najmniej połowa uczestniczących w zjeździe członków KOD opowie się za jego kandydaturą. Tymczasem wybory na przewodniczącego zjazdu wykazały, że na Kijowskiego zagłosowało 38 osób. 

- Tym samym dowiedział się tego, co wszyscy wiedzieli, że nie ma żadnych szans w starciu z Krzysztofem Łozińskim. W związku z tym się wycofał z wyborów, bo inaczej przeżyłby klęskę - stwierdził Hartman, który brał udział w zjeździe KOD.

Zdaniem filozofa dzięki zwycięstwu Łozińskiego władze Komitetu zostały "oczyszczone z ludzi Kijowskiego".

- Pozbyliśmy się - tak można powiedzieć - Mateusza Kijowskiego i jego ludzi. Mateusz Kijowski nie ma w tej chwili w zarządzie nikogo - powiedział.

Hartman jest zdania, że wybór na szefa KOD Krzysztofa Łozińskiego, byłego działacza KOR i NSZZ Solidarność spowodował, że na polskiej scenie politycznej pojawił się nowy gracz. Jak ocenił - Łoziński jest "zwierzęciem politycznym" i "osobistym wrogiem Jarosława Kaczyńskiego".

Więcej - PolsatNews.pl

Źródło: PolsatNews
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA