fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Gdzie mogą wejść nowe galerie

Fotorzepa, Robert Gardziński
Miejsce na kolejne obiekty jest jeszcze w Częstochowie i Toruniu. Najbardziej nasycone są Poznań i Gdańsk. Polski rynek kusi światowe marki. Szykują się debiuty.

Polski rynek handlowy jest już mocno nasycony. W latach 2014–2018 rozwijał się w tempie średnio 4 proc. rocznie, o połowę wolniej niż w okresie 2009–2013 (8 proc.) – podaje firma doradcza CBRE w raporcie, który „Rzeczpospolita" publikuje pierwsza.

Chanel i Primark

W mijającym roku powstało 21 obiektów – 12 centrów, osiem parków handlowych i jedno centrum wyprzedażowe. 15 obiektów rozbudowano.

I tak np. rynek trójmiejski wzbogacił się o Forum Gdańsk (62 tys. mkw.). Na południu Katowic otwarto centrum Libero. Obiekt o powierzchni 45 mkw. wybudowało Echo Investment. W Tychach wyrosła galeria Gemini Park Tychy (36 tys. mkw.).

W ciągu ostatnich 12 miesięcy przybyło w Polsce 430 tys. mkw. powierzchni handlowej. Mamy jej już 12 mln mkw. Zestawienie CBRE Top 10 miast o największym nasyceniu taką powierzchnią (miasta powyżej 200 tys. mieszkańców) otwiera Poznań z ponad 1,2 tys. mkw. powierzchni na 1 tys. mieszkańców. Drugi jest Gdańsk z ponad 1,1 tys. mkw. W Lublinie, trzecim w zestawieniu mieście, jest to 1,1 tys. mkw.

Najgorzej wypadają Radom, Częstochowa i Toruń. Miasta te ze wskaźnikiem nasycenia na poziomie od 600 do 656 mkw. znalazły się poza pierwszą dziesiątką.

W porównaniu z innymi miastami małe nasycenie handlem ma Warszawa – 738 mkw. na 1 tys. mieszkańców, co daje dziesiątą pozycję w rankingu. Wynika to, jak tłumaczą eksperci CBRE, z nieporównywalnie dużej liczby mieszkańców.

– Stolica przoduje jednak pod względem całkowitej dostępnej powierzchni handlowej – to prawie 1,7 mln mkw. – podkreśla Magdalena Frątczak, szefowa sektora handlowego w CBRE. – Za nią plasuje się Górny Śląsk (1,2 mln mkw.), a podium zamyka Trójmiasto (795 tys. mkw.). Warszawa jest również numerem jeden, jeśli chodzi o przestrzeń handlową w budowie – 135 tys. mkw. W Łodzi, która jest na drugim miejscu, buduje się już zdecydowanie mniej, bo 23 tys. mkw. Tuż za nimi jest Górny Śląsk z 21 tys. mkw. powstających obiektów.

W mijającym roku na polski rynek weszły kolejne międzynarodowe marki. Większość zadebiutowała w Warszawie.

W Galerii Mokotów otwarto butik Chanel. Do centrum weszła też amerykańska marka Bebe. W centrum Wola Park miejsce znalazł Fissman, a w Galerii Wileńskiej – Ximi Vogue. Z kolei na 2019 r. np. w Galerii Młociny zaplanowano debiut irlandzkiej marki Primark.

– Rynek centrów handlowych w Polsce osiągnął dojrzałość. Od lat 90., gdy pojawiły się pierwsze obiekty, przeszedł ogromną metamorfozę: od hipermarketów, poprzez rozbudowę części butikowych, do centrów społecznościowych z rozbudowaną gastronomią i strefą rozrywki – komentuje Magdalena Frątczak. – Rozwojowi sprzyja stały wzrost siły nabywczej konsumentów i zmiana stylu życia. Polacy więcej czasu spędzają na rozrywkach poza domem. W najbliższej przyszłości możemy się spodziewać m.in. rozwoju ulic handlowych i obiektów convenience pozwalających szybko i wygodnie zrobić zakupy przy okazji – ocenia.

Spektakularne zmiany

Jak podkreśla Michał Stanisławski, zastępca dyrektora działu rynków kapitałowych w CBRE, nieruchomości handlowe pozostają na liście ulubionych projektów inwestorów w Polsce.

– Ważnymi wydarzeniami w 2018 r. były zakupy dwóch obiektów przy warszawskich ulicach handlowych: kompleksu Wars Sawa Junior przy Marszałkowskiej i Cedetu przy Kruczej. To obiekty o długiej historii, dlatego inwestorzy mogą liczyć na długoterminowy stabilny wzrost wartości – podkreśla.

Autorzy raportu podkreślają też, że galerie chcą się stać trzecim miejscem, w którym konsumenci – po domu i pracy – przebywają najczęściej. Kładą więc nacisk na strefy gastronomiczne i rozrywkowe.

– Na rozrywkę połączoną z gastronomią postawiło warszawskie Blue City. Nowe restauracje, wielosalowe kino nowego na rynku stołecznym operatora (Helios), ale też nowy, znacznie mniejszy od pozostałych dwóch w aglomeracji warszawskiej, koncept marki Ikea (ok. 4,8 tys. mkw.) położony najbliżej centrum miasta – opowiada Magdalena Frątczak.

Zmieniają się również centra wyprzedażowe, które stanowią 2 proc. polskiego rynku handlowego. Także outlety zaczynają stawiać na rozrywkę i strefy gastronomii.

– Niektóre centra handlowe ze względu na dużą konkurencję i zmianę trendów szukają nowych rozwiązań – zauważa ekspertka CBRE. – I tak na przykład Fashion Outlet Kraków zastąpi Plaza Kraków.

O spektakularnej przemianie centrów w handlowych w ostatnich 20 latach mówi także Jocelyn Fillard, dyrektor ds. architektury, partner w SUD Architectes.

– Polskie galerie są jednymi z najnowocześniejszych w Europie – ocenia. – Tegoroczne wielkie otwarcia – m.in. Forum Gdańsk czy nowych części Arkadii i Promenady w stolicy – udowadniają, że rynek nie zwalnia. Zmienia się jednak charakter przestrzeni handlowych. Ważniejsza jest sama architektura i jej niepowtarzalność. Centra handlowe stają się centrami życia społecznego i kulturalnego – mówi.

Jacek Bagiński, wiceprezes do spraw finansowych w EPP, komentuje, że konsumpcja pozostaje głównym czynnikiem napędzającym koniunkturę gospodarczą w Polsce.

– Przyszłoroczny wzrost gospodarczy będzie wciąż wyróżniał nas na tle Europy Zachodniej – twierdzi. – Pozostaniemy atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów, którzy nadal będą angażować się w nowe projekty. Jedną z luk na stołecznej mapie handlu na początku przyszłego roku wypełni Galeria Młociny, wielofunkcyjny obiekt z rozbudowaną strefą restauracyjną i rozrywkową.

O dobrej sytuacji na rynku handlowym w Polsce mówi także Rafał Kroczak, dyrektor biura analiz w spółce Metropolitan Investment. – Przewiduje się, że na rynku nieruchomości komercyjnych, w którym obiekty handlowe mają znaczący udział, rok 2018 będzie rekordowy pod względem transakcji inwestycyjnych – mówi. – Ogólna siła nabywcza Polaków rośnie. W Polsce swoje sklepy otwierają także zagraniczne marki.

Kroczak zauważa zwiększone zainteresowanie niewielkimi obiektami handlowymi, co wynika ze zmieniających się preferencji konsumentów, którzy chcą robić zakupy szybko i blisko domu. – Obiekty handlowe coraz częściej powstają w mniejszych miejscowościach – zauważa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA