fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Towarowa Giełda Energii pracuje nad nową ofertą

Adobe Stock
Kolejne produkty, których wdrożenie analizuje warszawska giełda, dotyczą rynku gazu i zielonej energii.

Towarowa Giełda Energii szykuje się do nowych możliwości związanych z rozbudową połączeń gazowych, w tym gazociągu łączącego Polskę z Litwą. – Rozmawiamy już z krajami bałtyckimi o współpracy w zakresie handlu gazem po uruchomieniu tego połączenia. Widzimy tu ogromną szansę – mówi Piotr Zawistowski, prezes TGE.

Spółka pracuje też nad nowymi produktami w obszarze gazu i odnawialnych źródeł energii. W tym celu TGE rozpoczęła rozmowy z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem. – Nasza współpraca w głównej mierze polega na opracowaniu koncepcji, jak przy wykorzystaniu produktów giełdowych, które gwarantują bezpieczeństwo obrotu i anonimowość transakcji, wspomóc rozwój rynku biometanu w Polsce – wyjaśnia Zawistowski. Na razie jest za wcześnie, by mówić o szczegółach. – Dopiero rozpoczęliśmy rozmowy i jako giełda jesteśmy otwarci na wszelkie rozwiązania, które okażą się najlepsze dla naszych klientów – podkreśla prezes.

W tym roku TGE nawiązała też współpracę z Polskim Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej. – W tym przypadku rozmawiamy o wdrożeniu instrumentów giełdowych wspierających rozwój tzw. umów cPPA, a więc bezpośrednich umów sprzedaży energii z odnawialnych źródeł pomiędzy jej producentami a odbiorcami. Analizujemy ponadto, czy możliwe jest zaoferowanie także innych usług promujących rozwój sektora OZE – tłumaczy Zawistowski.

O przyszłości TGE zadecydują polityczne decyzje dotyczące zniesienia nałożonego na wytwórców prądu obowiązku sprzedaży energii przez giełdę. Zniesienie tzw. obliga przełoży się na spadek obrotów na TGE. Czy to oznacza katastrofę dla giełdy? – Niekoniecznie – odpowiada Zawistowski. – Historia pokazuje, że nawet gdy poziom obliga giełdowego był bliski zera, TGE sobie radziła, choć oczywiście miała dużo słabsze wyniki finansowe. Skupiłbym się bardziej na tym, jak zniesienie obliga wpłynie na rynek, ponieważ to on najmocniej odczuje konsekwencje tej zmiany – mów prezes. Przypomina, że obligo miało m.in. chronić odbiorców przed nieuzasadnionym wzrostem cen prądu. Ostrzega też, że mało płynny rynek może spowodować, iż jego wiarygodność zostanie podważona.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA