fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Podatek śmieciowy: mniejszy lokale z niższymi opłatami

Adobe Stock
Spółdzielnie chcą wprowadzenia podatku śmieciowego. Przedstawicielom władz lokalnych pomysł się nie podoba.

Od roku trzeba coraz więcej płacić za śmieci. Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP (ZSMRP) znalazł rozwiązanie. Myśli o wprowadzeniu podatku śmieciowego. Przygotował nawet projekt w tej sprawie.

Czytaj także: Podatek śmieciowy i opłata produktowa - pomysły na problem z odpadami i ich segregacją

Gminom pomysł się zdecydowanie nie podoba. Nie zostawiają na nim suchej nitki.

Powierzchnia i limit stawek

Projekt zawiera propozycje zmian do dwóch ustaw o: utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz podatkach i opłatach lokalnych.

Proponuje się w nim wprowadzenie zasad podobnych do tych, które obowiązują dziś w podatku od nieruchomości. Rady gmin będą ustalały stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, czyli podatek śmieciowy. Jego wysokość ma zależeć od powierzchni mieszkania. Stawka nie będzie mogła być jednak wyższa niż 0,08 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na mkw. powierzchni mieszkania. Podatek będzie się płacić co miesiąc. Przykładowo za mieszkanie o powierzchni 60 mkw. maksymalnie wyniósłby dziś 81 zł.

Projekt przewiduje również, że jeżeli firma odbierająca stwierdzi, że właściciel nieruchomości nie dopełnia obowiązku selektywnego zbierania odpadów komunalnych, to przyjmuje od niego wszystkie jako zmieszane i powiadamia o tym gminę. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowego sortowania to gmina, na podstawie kontroli zdecyduje, za jaką ilość nieposegregowanych śmieci będzie zwiększona opłata: czy tylko za ten jeden pojemnik, w którym stwierdzono brak segregacji, czy za wszystkie w danej nieruchomości.

Odpowiedzialność zbiorowa

– Dzisiaj mieszkańcy bloków ponoszą odpowiedzialność zbiorową za niedopełnienie obowiązku segregowania śmieci. Wystarczy, że jedna osoba się wyłamie, a wszyscy muszą wnieść opłatę w podwójnej wysokości. Gminy nie będą mogły także w nieskończoność wprowadzać podwyżek – uważa Jerzy Jankowski, prezes ZSMRP.

– Uzależnienie wysokości tego podatku od powierzchni mieszkania to najbardziej sprawiedliwa metoda obliczania opłaty. Dziś najczęściej nalicza się opłatę od osób zamieszkujących w danym mieszkaniu. Nie zawsze musi to być zgodne z prawdą – uważa Piotr Pałka, radca prawny z Kancelarii Derc, Pałka.

Innego zdania są przedstawiciele samorządów.

– Autorzy projektu zapomnieli, że nie tylko mieszkańcy bloków wnoszą opłaty za śmieci. Poza tym to nie metry produkują śmieci, ale ludzie. Nie ma też jednej uniwersalnej metody ustalania opłat. To, co jest dobre w jednej gminie, w drugiej już niekoniecznie. Dlatego dzisiaj przepisy przewidują różne metody obliczania opłaty i nie powinno się tego zmieniać – mówi Leszek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich RP.

ZGWRP proponuje również, by gminy płaciły zarządcom budynków wspólnot mieszkaniowych oraz spółdzielniom za pracę, jaką wykonują w związku z pobieraniem opłat za śmieci i ich przekazywaniem do urzędów gminnych (miejskich).

Wynagrodzenie dla płatnika

– Zarządcy są płatnikami opłaty. Dzisiaj nie dostają z tego tytułu wynagrodzenia, to się powinno zmienić – uważa Jerzy Jankowski.

Samorządy krytykują pomysł.

– Przecież zarządca prowadzi działalność gospodarczą i z tego tytułu dostaje wynagrodzenie. I teraz ma jeszcze dostawać dodatkowe? To jakieś nieporozumienie – uważa Leszek Świętalski.

Pojemnik od gminy

Projekt przewiduje również, że samorządy będą dostarczać swoim mieszkańcom kontenery na śmieci.

– Dzisiaj sami muszą o to zadbać. Gminy to nie interesuje, czy mają gdzie wyrzucać śmieci – opowiada Jerzy Jankowski.

ZSMRP zbiera obecnie podpisy pod projektem. Nie będzie to trudne zadanie. W spółdzielniach mieszkają miliony osób.

Następnie projekt zamierza wnieść w formie petycji do Sejmu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA