fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Jan Maciejewski: Powtórka z transformacji

AFP
Strażacy, śmieciarze, nauczyciele, adwokaci, a żeby dopełnić krajobraz kompletnego paraliżu, również kolejarze i pracownicy paryskiego metra, protestują właśnie we Francji przeciwko reformie systemu emerytalnego.

Systemu równie skomplikowanego jak hojnego, będącego fundamentem francuskiego państwa dobrobytu. Prawie dokładnie w tym samym czasie w Polsce zapanowuje zbiorowy entuzjazm wokół przemówienia posła Zandberga, punktującego premiera Morawieckiego za błędy i wypaczenia w procesie tworzenia polskiego państwa dobrobytu. Sloganu, który tym samym już chyba na dobre staje się słońcem politycznego sporu, centrum, wokół którego będą krążyć wszystkie inne tematy.

Z tym polsko-francuskim zbiegiem okoliczności jest trochę tak, jak z koszulkami z nadrukiem „Polska. Tu nawet kryzys nie dotarł", które kilka lat temu cieszyły się sporą popularnością. Pytanie tylko, czy ze snu o konsumpcji bez konsekwencji przebudzimy się sami, czy zrobi to za nas coraz głośniej zapowiadane gospodarcze spowolnienie. Tak czy inaczej wybudzenie to będzie polegać na skoncentrowaniu uwagi i emocji wokół nowego centrum. Choćby takiego jak postulat „drugiego okrążenia transformacji", o którym pisał ostatnio na stronie swojego stowarzyszenia prezes Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski.

Bo jeśli schłodzić emocje, rozgrzane wizją kolejnych socjalnych transferów i nowych wystąpień Adriana Zandberga, to okaże się, że lepszego momentu na powtórkę z transformacji już chyba nie będzie. Jeżeli program 500+ miał być nie tylko aktem rozdawnictwa, ale też instrumentem przywracania godności, włączania do wspólnoty tych wykluczonych z niej wcześniej w procesie transformacji, to gotowość do ponoszenia wyrzeczeń powinna się jawić jako element świeżo odzyskanej obywatelskiej godności. Kulturowy klimat dla drugiej transformacji może tworzyć patriotyczna subkultura. Byłaby ona rozliczeniem z deklaracji wierności i odwagi, obnoszonych z dumą na kolorowych koszulkach. Te dwa najmocniej kojarzące się z rządami PiS fenomeny, socjalne wydatki i pop patriotyzm, mogą się za kilkadziesiąt lat kojarzyć nie z krótkowzrocznością i zdziecinnieniem, ale z najsprytniejszym manewrem taktycznym w historii III RP. Wszystko zależy tylko od tego, czy polska transformacja zatoczy drugie okrążenie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA