fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Koronawirus: Przedsiębiorcy jeszcze nie panikują

Paryż
AFP
Nastroje przedsiębiorstw i konsumentów w Unii Europejskiej w październiku były takie same jak we wrześniu, przed wyraźnym pogorszeniem sytuacji epidemicznej, a w Polsce nawet się poprawiły.

Europejski wskaźnik nastrojów (ESI), obliczany przez Komisję Europejską na podstawie ankiety wśród gospodarstw domowych i menedżerów przedsiębiorstw dla każdego z państw UE, wzrósł w Polsce w październiku do 79,6 pkt z 77,9 pkt we wrześniu. To oznacza, że jest obecnie o około 20 proc. poniżej poziomu z lutego, czyli sprzed pandemii.

W całej UE ten barometr nastrojów w gospodarce utrzymał się w październiku na wrześniowym poziomie 90,2 pkt, w porównaniu do 86,8 pkt w sierpniu, a w strefie euro na poziomie 90,9 pkt. Jest więc tylko o 12,4 proc. niżej niż przed wybuchem pandemii. To spora niespodzianka, bo ekonomiści przeciętnie spodziewali się zniżki ESI w strefie euro poniżej 87 pkt.

Październikowe odczyty ESI malują jednak prawdopodobnie zbyt optymistyczny obraz sytuacji w europejskiej gospodarce. Opierają się bowiem na danych gromadzonych do 22 października, czyli przed wyraźnym zaostrzeniem restrykcji mających na celu stłumienie drugiej fali epidemii Covid-19. – Jest przesądzone, że w kolejnych miesiącach ESI się załamie. Rośnie też ryzyko, że w IV kwartale gospodarka strefy euro ponownie się skurczy – skomentowała Melanie Debono, ekonomistka z firmy Capital Economics.

ESI odzwierciedla oceny konsumentów i przedsiębiorstw dotyczące ich obecnej sytuacji finansowej oraz ich oczekiwania na przyszłość. Na poziomie całej UE pogorszenie sytuacji epidemicznej oraz pierwsze wprowadzane w związku z tym ograniczenia aktywności ekonomicznej doprowadziły do pogorszenia nastrojów w sektorze usługowym oraz wśród konsumentów. Wyraźnie poprawiły się za to nastroje w przemyśle. W Polsce sytuacja jest nieco inna. Pesymizmu przybyło tylko w firmach handlowych, a w pozostałych sektorach nastroje się poprawiły.

Przejawem zaniepokojenia firm perspektywami gospodarki może być to, że zarówno w całej UE, jak i nad Wisłą, w październiku zmalał wskaźnik oczekiwań przedsiębiorstw dotyczących zatrudnienia (EEI). Zniżki były jednak niewielkie. W UE wskaźnik ten wyniósł 90,4 pkt, po 91,6 pkt we wrześniu, a w Polsce 94 pkt, po 94,3 pkt we wrześniu.

Październikowe ankiety KE zawierają też pytania zadawane raz na kwartał. Bazujące na nich wskaźniki rzucają dodatkowe światło na relatywnie dobre nastroje firm i konsumentów pomimo pogarszającej się sytuacji epidemicznej.

W IV kwartale w sektorze przemysłowym w UE wydłużył się oczekiwany czas produkcji zapewniony przez aktualny portfel zamówień. Wynosi 4,4 miesiąca, w porównaniu do 4,2 miesiąca w poprzednich dwóch kwartałach i 4,8 przed pandemią. Drugi raz z rzędu zwiększył się też poziom wykorzystania mocy wytwórczych. Wynosi obecnie 76,5 proc., w porównaniu do 72,4 proc. w III kwartale, 68,9 proc. w II kwartale i 80,8 proc. w I kwartale br.

W Polsce czas produkcji gwarantowany przez portfel zamówień wynosi aż 7,4 miesiąca, ale skrócił się w porównaniu do poprzednich kwartałów. Tuż przed pandemią firmy miały portfele zamówień pozwalających na utrzymanie produkcji przez 9,5 miesiąca. Poziom wykorzystania mocy wytwórczych w polskim przemyśle wzrósł w IV kwartale do 76,7 proc., z 72,9 proc. w III kwartale i 70,7 proc. w II kwartale, czyli apogeum pierwszej fali pandemii.

W sektorze usługowym poziom wykorzystania mocy przerobowych wynosi obecnie w UE 87 proc., w porównaniu do 86 proc. w III kwartale, a w Polsce 90 proc., w porównaniu do 91 proc. kwartał temu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA