fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Koronawirus: nowe obostrzenia w szkołach

Szkoła podczas epidemii koronawirusa
Niektóre szkoły przejdą w całkowity tryb zdalny.
Adobe Stock
To już pewne. Od 17 października niektóre szkoły przejdą w całkowity tryb zdalny, inne będą uczyć hybrydowo. Niewykluczone, że wróci dodatkowy zasiłek opiekuńczy - o nowych obostrzeniach w zakresie edukacji i pomocy dla rodziców poinformowali podczas czwartkowej konferencji premier Mateusz Morawiecki oraz minister zdrowia Adam Niedzielski.

Ograniczenia będą zależne od tego, w której strefie: czerwonej, czy żółtej znajdzie się miasto lub powiat. Obecnie jest aż 152 stref o najwyższych obostrzeniach.

Strefa żółta

Uczelnie wyższe i szkoły ponadpodstawowe będą nauczały w oparciu o model hybrydowy. Oznacza to, że część zajęć będzie odbywała się tradycyjnie w placówkach, a inne zajęcia będą organizowane on-line. Decyzje o hybrydowym kształceniu podjęła większość uczelni w Polsce.

Strefa czerwona

W powiatach oznaczonych czerwonym kolorem system mieszany nie będzie dozwolony. Szkoły wyższe i ponadpodstawowe przejdą na tryb zdalny. Wyjątkiem mają być zajęcia praktyczne.

Co z młodszymi dziećmi

Narazie obostrzenia nie będą dotyczyć dzieci w wieku przedszkolnym oraz uczęszczających do podstawówek. Premier jednak podkreślił, że opcja nauki zdalnej w przedszkolach i podstawówkach również jest brana pod uwagę.

Zasiłki dla rodziców

Premier potwierdził, że jeśli młodsze dzieci przejdą w tryb nauki zdalnej, to wróci także dodatkowy zasiłek opiekuńczy dla rodziców. Taki zasiłek obowiązywał do 20 września br.

Przypomnijmy, że zarówno zasiłek opiekuńczy przyznawany na zasadach ogólnych jak i ten wdrożony z powodu epidemii koronawirusa stanowi 80 proc. wynagrodzenia. Na pomoc mogą liczyć rodzice, którzy są ubezpieczeni, a ich dziecko nie ukończyło 8 roku życia. Dotychczas dodatkowy zasiłek przyznawany był w sytuacji zamknięcia żłobków, klubów dziecięcych, przedszkoli czy szkół z powodu zagrożenia koronawirusem. o ważne prawo do świadczenia przysługiwało również rodzicom, którzy nie zdecydowali się posać dzieci do placówek mimo otwarcia. 

Premier podkreślił, że choć brane pod uwagę są różne scenariusze, to decyzja o przejściu w tryb zdalny szkół podstawowych i przedszkoli będzie bardzo trudna do podjęcia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA