"China Daily" w artykule redakcyjnym pisze, że decyzja USA o ograniczeniu liczby wiz wydawanych członkom Komunistycznej Partii Chin i ich rodzinom oraz zakaz sprowadzania do USA bawełny z Sinciangu to "niepokojące sygnały".
"Nawet jeśli następna administracja chciałaby w jakikolwiek sposób złagodzić napięcia (...), niektórych szkód nie da się naprawić, tak jak chciał tego urzędujący prezydent USA" - czytamy w "China Daily".
Według dziennika "dwustronne relacje" USA z Chinami zostały skierowane na "niebezpieczną ścieżkę".
Ambasador Chin w USA, Cui Tiankai, w czwartek napisał na Twitterze, że między USA a Chinami "zawsze były różnice", ale "żadna z nich nie usprawiedliwia konfrontacji i wojny, zimnej lub gorącej".
"Z odpowiednią dozą obustronnego szacunku i zrozumienia, możemy poradzić sobie z tymi różnicami" - dodał.
Tymczasem Biden w rozmowie z "New York Times" powiedział, że na razie nie zamierza znosić ceł nałożonych przez Trumpa na towary z Chin w ramach wojny handlowej między Waszyngtonem a Pekinem.
W czwartek na Twitterze doszło do ostrej wymiany zdań między senator USA, Marshą Blackburn a dziennikarzem "China Daily", Chenem Weihua.
Blackburn, polityk Partii Republikańskiej, napisała na Twitterze, że Chiny mają za sobą "5 tysięcy lat historii oszukiwania i okradania".
Chen odparł, że Blackburn jest najbardziej "rasistowskim i ignoranckim" członkiem Senatu USA. Dziennikarz nazwał też amerykańską senator "suką".
Blackburn w odpowiedzi nazwała dziennikarza "marionetką" chińskiego prezydenta Xi Jinpinga i dodała, że USA nie ugną się przed "seksistowskimi, komunistycznymi zbirami".