fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Sławomir Dębski wrócił do Polski. Nie został wpuszczony do Rosji

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomir Dębski został dziś rano zatrzymany na lotnisku w Moskwie. W jego sprawie interweniowała polska ambasada w Rosji.

Sławomir Dębski wyleciał do Moskwy, by wziąć udział w dorocznej konferencji o rosyjskiej polityce zagranicznej "Primakov Readings". 

Szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w styczniu tego roku otrzymał pięcioletnią wizę, jednak nie został wpuszczony do Rosji. Na lotnisku w Moskwie zatrzymały go służby bezpieczeństwa. 

Czytaj więcej: Rosja nie wpuściła szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. MSZ wzywa ambasadora

O swojej podróży i zatrzymaniu napisał na Twitterze po powrocie do Polski.

"Wybaczcie mi spowodowanie dodatkowego stresu lub sensacji. (...) Pomimo posiadania ważnej, 5-letniej wizy wydanej w styczniu tego roku na wniosek złożony przez Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych do utrzymania kontaktów naukowych z Rosją, odmówiono mi wjazdu i na krótko zatrzymano przez służby bezpieczeństwa. Zostałem zwolniony po interwencji ambasady w Rosji" - poinformował Dębski.

Szef PISM dodał, że odmowa nie posiadała żadnego uzasadnienia. Zakaz wjazdu do Rosji będzie obowiązywał do marca 2021 roku. "To może oznaczać, że władze rosyjskie wydały zakaz w marcu tego roku" - uważa Dębski.

"Moje poglądy na temat polityki zagranicznej i wewnętrznej Rosji są znane opinii publicznej od 18 lat. Być może nie zawsze podobały się rosyjskim władzom. Szczerze wątpię, czy moje wizyty w Rosji stały w konflikcie z "zapewnieniem zdolności obrony i bezpieczeństwa państwa" (cytat z ustawy)" - dodał szef PISM.

"Oznacza to jednak, że w rosyjskiej polityce państwa należy utożsamiać krytykę i korzystanie z wolności słowa z tworzeniem zagrożeń dla rosyjskiej państwowości. To bardzo smutny i niepokojący wniosek. Analityk, który ugiąłby się pod tego rodzaju presją, powinien natychmiast przejść na emeryturę. Ja tego nie zrobię".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA