fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Główny epidemiolog Szwecji nie zaleca noszenia masek

AFP
Główny epidemiolog Szwecji, Anders Tegnell ostrzega na łamach "Financial Times", że "jest bardzo groźnym wierzyć, iż noszenie masek będzie przełomem w kwestii (epidemii) COVID-19".

- Maski mogą być uzupełnieniem innych zastosowanych środków, gdy te działają. Ale zaczynanie od masek i myślenie, że można (następnie) zatłoczyć autobusy lub wypełnić centra handlowe - to zdecydowanie błąd - wyjaśnił Tegnell.

Tegnell zwrócił uwagę na przypadki takich krajów jak Hiszpania i Belgia, w których noszenie masek jest zalecane, a jednak liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 jest tam mimo to wysoka.

Tegnell odmawia wydania rekomendacji ws. noszenia masek pomimo, że sąsiadujące ze Szwecją kraje nordyckie - Dania, Finlandia i Norwegia - zmieniły w ubiegłym tygodniu swoje stanowisko ws. noszenia masek w miejscach publicznych.

Norwegia rekomenduje noszenie masek w godzinach szczytu w środkach transportu publicznego.

W Danii maski są obowiązkowe w środkach transportu publicznego.

Profesor Jonas Ludvigsson, epidemiolog z Instytutu Karolinska w rozmowie z "Financial Times" tłumaczy, że jednym z powodów, dla którego Szwedzi nie noszą masek jest to, że ufają oni swoim władzom - i jeśli te nie rekomendują noszenia masek, to Szwedzi ich nie noszą.

Tegnell przekonywał w sierpniu, że - jego zdaniem - do 30 proc. mieszkańców Szwecji może być już odpornych na COVID-19 w związku z przejściem tej choroby i wytworzeniem przeciwciał. Nie przedstawił jednak żadnych danych potwierdzających te szacunki.

W Szwecji wykryto jak dotąd 85810 zakażeń koronawirusem i 5805 zgonów z powodu COVID0-19.

Źródło: Financial Times, Business Insider
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA