fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budownictwo

Paraliż w budownictwie. Część firm mocno traci

123rf.com
Produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się w styczniu o zaledwie 3,2 proc. rok do roku, najmniej od niemal dwóch lat – podał w czwartek GUS.

Ankietowani przez „Rzeczpospolitą” ekonomiści szacowali przeciętnie, że wzrost produkcji budowlanej zwolnił z 12,2 proc. rok do roku w grudniu do 7,5 proc. w styczniu.

Część ekonomistów liczyła się jednak z odczytem nawet niższym od faktycznego wskazując na wysoką bazę odniesienia. „I kwartał 2018 r. był rekordowy pod względem przyrostu produkcji w budownictwie. Związany z tym efekt bazy w styczniu br. szacujemy na ponad 8 pkt proc.” – wyjaśnili analitycy mBanku, którzy oczekiwali wzrostu produkcji budowlanej w pierwszym miesiącu br. o 2 proc. rok do roku.

Dane GUS sugerują też, że za spowolnienie w budownictwie może odpowiadać mroźna pogoda. W stosunku do grudnia produkcja budowlana zmalała aż o 61,2 proc. Na tle pierwszego miesiąca poprzednich lat nie jest to jednak wynik nietypowy. A po wyeliminowaniu czynników sezonowych produkcja zmalała wobec grudnia tylko o 0,3 proc.

„Styczeń jest miesiącem o najniższej aktywności budowlanej i nie musi przesądzać o kształtowaniu się produkcji w reszcie roku” – zauważyli w komentarzu ekonomiści PKO BP. Jak jednak dodali, w czwartkowych danych widać też pewne sygnały słabnącej dynamiki inwestycji.

W ujęciu rok do roku najsłabsze były wyniki firm budowlanych zajmujących się robotami specjalistycznymi, które obejmują m.in. przygotowanie gruntów. Ich produkcja zmalała w styczniu o 6,2 proc. rok do roku, po wzroście o 0,6 proc. w grudniu. Dla porównania, produkcja firm wznoszących budynki wzrosła o 2,3 proc. rok do roku, po 24,2 proc. w grudniu. Najbardziej, o 15,3 proc. rok do roku, po 11,4 proc. w grudniu, zwiększyła się w styczniu produkcja firm budujących obiekty inżynierii lądowej i wodnej.

„Przyspieszenie wzrostu produkcji w inżynierii lądowej to efekt inwestycji publicznych powiązanych z wydatkowaniem środków unijnych, które naszym zdaniem są bliskie szczytu i w pierwszej połowie 2019 r. powinny wspierać wyniki budownictwa. Ale druga połowie roku spodziewamy się stagnacji w budownictwie” – napisał w komentarzu do czwartkowych danych Marcin Luziński, ekonomista w Santander Bank Polska. Jak dodał, budownictwo boryka się z brakami siły roboczej, które będą paraliżowały aktywność w tym sektorze.

„Perspektywy dla sektora budowlanego w tym roku wyznaczy trajektoria inwestycji publicznych. Według naszych szacunków, opartych na kontraktacji środków UE, plany budżetowe samorządów i stan przetargów, przyrost inwestycji publicznych w tym roku będzie niewielki, co znajdzie odzwierciedlenie w spowolnieniu produkcji budowlanej” – zgadzają się ekonomiści mBanku.

Podobnego zdania jest też Rafał Benecki, ekonomista z ING Banku Śląskiego. „Biorąc pod uwagę tempo wypłacanych środków unijnych, produkcja budowlana powinna odbić w kolejnych miesiącach i rosnąć w I kwartale br. średnio w tempie 10 proc. rok do roku” – ocenił. Jak jednak dodał, cały rok przyniesie wyhamowanie wzrostu zarówno inwestycji współfinansowanych z funduszy UE, jak i produkcji budowlanej. Inwestycje ogółem w 2019 r. zwiększą się według niego o 5,7 proc., po 7,3 proc. w 2018 r. Oprócz niższej dynamiki napływu funduszy z UE, przyczyni się do tego spowolnienie gospodarcze w strefie euro, zniechęcające do inwestowania prywatne podmioty.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA