fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Urząd antymonopolowy w ciągłych przeobrażeniach

Tomasz Chróstny był wiceprezesem, a od stycznia 2020 r. stoi na czele Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Fotorzepa, Agnieszka Murak
30 lat temu Sejm uchwalił ustawę o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym, co dało początek obecnemu UOKiK. Dzisiaj urząd ma znacznie szersze kompetencje.

Powołany 30 lat temu Urząd Antymonopolowy stał się Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów sześć lat później, stopniowo rozszerzał też zakres kompetencji – od ochrony konkurencji po konsumentów, przejmując nadzór nad Inspekcją Handlową. Zajmuje się też monitorowaniem pomocy publicznej i wypełnia zadania z ustawy o zwalczaniu przewagi kontraktowej.

– Urząd odegrał istotną rolę w tworzeniu gospodarki rynkowej, a obecnie stoi przed nowymi wyzwaniami i zadaniami. Wynikają one ze zmian, które bardzo szybko zachodzą na rynku. Wspomnę chociażby o usługach finansowych czy cyfrowych. Powodują one coraz to nowsze problemy dla najsłabszych uczestników rynku, czyli konsumentów – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. – Będziemy odpowiadać na te wyzwania i dbać o to, aby przedsiębiorcy zachowywali się uczciwie wobec obywateli. Już rozpocząłem pracę nad dokumentem, który wyznaczy nowe kierunki naszego działania – dodaje prezes UOKiK.

Jego poprzednik Marek Niechciał pożegnał się ze stanowiskiem w grudniu 2019 r. Za jego rządów widać było wyraźny zwrot w kierunku konsumenckim, UOKiK zabierał głos, np. w sprawach posiadaczy kredytów frankowych. Nawet w urzędzie słychać głosy, że tematów konsumenckich mogło być za dużo, co sugeruje możliwe zmiany.

– Urząd ma rozbudowane kompetencje i tematyka, jaka znajduje się w jego właściwości, jest szeroka. Nie widać potrzeby jej rozszerzania, ale raczej uściślania zapisów z ustaw wiążącymi interpretacjami. Warto by też rozważyć, aby pisane były one w sposób zrozumiały dla przedsiębiorców i z powołaniem się na konkretne przykłady spraw, które były już rozpatrywane przez Urząd – mówi Radosław Płonka, ekspert BCC ds. prawa gospodarczego.

– Wciąż są rozbieżności interpretacyjne np. w określeniu, jakie transakcje podlegają zgłoszeniu w zakresie koncentracji rynku, i podobne wątpliwości można mnożyć. W tym zakresie widać duże pole do działalności urzędników, aby ułatwiali życie przedsiębiorcom – dodaje.

– W ostatnim roku uchwalono ustawę mającą ograniczyć zatory płatnicze, wyposażającą prezesa Urzędu w dodatkowe możliwości działania – mówi Jakub Bińkowski, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji ZPP. – To, w jakim zakresie nowe kompetencje zostaną wykorzystane, dopiero się okaże, jednak analiza aktywności Urzędu w ostatnim czasie wskazuje na to, że jego działalność się dynamizuje – dodaje.

Przed Markiem Niechciałem Urzędem kierowała Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, która zasłynęła twardą postawą w zakresie ochrony konkurencji, m.in. zablokowała przejęcie przez PGE grupy Energa. Jednak wtedy też wybuchła afera Amber Gold. Największe transakcje, jak np. zakup Lotosu przez PKN Orlen, analizuje Komisja Europejska.

– To co jest największą siłą UOKiK, może się okazać jego największą słabością. Mam tu na myśli pewną młodość, dynamizm tej instytucji, która od powstania podlega niemalże nieustannie kolejnym przeobrażeniom, zyskując nowe kompetencje i próbując stawić czoło związanym z tym wyzwaniom – mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, była prezes Urzędu. – W ostatnich latach UOKiK stał się ofiarą przekonania, że każdy problem – prawdziwy czy pozorny (ale zazwyczaj medialny) można rozwiązać uchwaleniem nowych przepisów, przyznaniem kolejnych kompetencji – dodaje.

Zdaniem byłej prezes rzeczywistość jest dużo bardziej złożona. – Konsekwencją takich działań w dłuższej perspektywie może okazać się chaos, a przede wszystkim utracenie z pola widzenia najważniejszej misji tej instytucji – ochrony równości i uczciwości konkurowania przedsiębiorców, na rzecz różnych mniej znaczących działań – wyjaśnia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA