Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Violetta Hamerska: Hotele narzekają na brak kultury Polaków

Rzeczpospolita
Rynek hotelowy w Polsce rozwija się dynamicznie. Jesteśmy coraz bogatsi i możemy pozwolić sobie na coraz większe luksusy. Kultura Polaków podczas urlopów wciąż jednak pozostawia wiele do życzenia.

To były rekordowe wakacje dla branży hotelarskiej. Polacy znacznie częściej niż w ubiegłych latach decydowali się spędzić urlop w kraju i wypełnili po brzegi nawet najdroższe hotele.

- Ten sezon będzie wyjątkowo udany dla hotelarzy. Wszędzie w hotelach było pełno gości, a w tych najlepszych w ogóle nie było miejsc już od czerwca. Ten rok to przełom dla naszej turystyki w Polsce – podkreśla Violetta Hamerska, Przewodnicząca Kapituły "Hotel Przyjazny Rodzinie".

Co na to wpłynęło? Czy tylko obawy przed rosnącym zagrożeniem terrorystycznym na świecie? Violetta Hamerska przekonuje, że to przede wszystkim zasługa świetnej infrastruktury w Polsce, która rozwinęła się dynamicznie w ostatnich latach.

- Średnio w Polsce przybywa ok. 200 hoteli rocznie. Nasza baza hotelowa jest obecnie jedną z lepszych i najnowocześniejszych w Europie – zaznacza.

Jak dodaje, pojawia się również coraz więcej atrakcji wokół hoteli, w tym aquaparki, boiska czy przeróżne animacje, mające umilić czas gościom.

Zmieniają się też trendy na rynku turystycznym. Coraz chętniej wyjeżdżamy w krótkie weekendowe podróże poza sezonem letnim i świątecznym, na przykład na jesieni. Hotele coraz częściej oferują również specjalne pakiety dla starszych osób wypoczywających z wnukami oraz dla podróżników z psami.

Jesteśmy coraz bogatszym krajem, więc możemy pozwolić sobie na większy luksus. Niestety w parze z poprawą sytuacji materialnej często nie idzie poprawa kultury osobistej. Mimo tego, że rynek rozwija się dynamicznie i polskie hotele dostosowują się do coraz wyższych światowych standardów, wciąż znaczny problem stanowią sami goście i ich nieodpowiednie zachowanie podczas wypoczynku.

- Sami nawzajem jako goście często utrudniamy sobie życie, ale również zapominamy zupełnie o obsłudze hotelowej – mówi Violetta Hamerska i wyróżnia kilka takich typów gości hotelowych.

- Najczęściej spotykanym typem jest, jak ja to nazywam, „rodzina Adamsów”. Wszędzie ją widać i słychać, robi tornado w restauracji i zapomina w przestrzeni publicznej o tym, że można mówić półgłosem zamiast krzyczeć – zaznacza.

- Kolejny typ to „kosmici”, czyli osoby, które są wiecznie zdziwione, że za dodatkowe usługi trzeba płacić – dodaje.

O złym zachowaniu Polaków w hotelach można niestety mówić bez końca. Czy obsługa jest przygotowana na radzenie sobie z tego typu problemami?

- Obsługa jest słabo przygotowana na takie zachowanie. Dzisiaj w naszych usługach hotelowych pracują głównie młodzi ludzie. Brakuje teraz w obsłudze ludzi doświadczonych życiowo, którzy umieją sobie poradzić z tymi trudnymi gośćmi, załagodzić sytuację. Młodzi ludzie natomiast są przerażeni. Oni widzą, jak rozłożyć sztućce na stole, ale kompletnie sobie nie radzą ze sferą psychologiczną – podkreśla Hamerska.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL