Reklama
Rozwiń
Reklama

Pomoc prawna ruszyła, a pieniędzy brak

Powiaty nieprędko dostaną dotację z budżetu państwa na punkty bezpłatnych porad.

Aktualizacja: 12.01.2016 06:10 Publikacja: 11.01.2016 18:21

Pomoc prawna ruszyła, a pieniędzy brak

Foto: 123RF

Od początku roku Polacy mogą korzystać z bezpłatnego poradnictwa prawnego. Sęk w tym, że nie wszędzie. Z powodu m.in. braku pieniędzy nie zostały uruchomione niektóre punkty, w których porady powinny być udzielane.

Jak to możliwe? Za organizację punktów bezpłatnego poradnictwa odpowiedzialne są powiaty. Państwo ma je w tym wspierać finansowo. W tym roku powinny otrzymać w sumie przeszło 94 mln zł dotacji: 97 proc. z tej kwoty przeznaczyć na wynagrodzenie prawników, a 3 proc. na koszty organizacyjne związane z prowadzeniem punktów. Okazuje się jednak, że z uruchomieniem dotacji są problemy.

Gdzie te decyzje

– Za własne środki uruchomiliśmy osiem punktów. Do tej pory nie otrzymaliśmy obiecanych pieniędzy. Nie wiemy nawet, kiedy je dostaniemy – mówi Agnieszka Madetko ze Starostwa Powiatowego w Kielcach.

Takich powiatów jest więcej.

– Zgodnie z naszą wiedzą jeszcze żaden z powiatów nie otrzymał dotacji. Jest to nawet zrozumiałe, mamy przecież dopiero początek roku. Problem jednak w tym, że powiaty nie dostały jeszcze nawet decyzji wojewody w tej sprawie – tłumaczy Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich.

Reklama
Reklama

To wojewodowie pełnią nadzór nad powiatami w zakresie realizacji zadań zleconych. Oni więc zgodnie z ustawą o finansach publicznych przekazują dotacje na realizację tych zadań. Decyzja w tej sprawie jest tzw. formalnym potwierdzeniem, że dany powiat rzeczywiście dostanie środki na bezpłatną pomoc.

Kot w worku

Choć ani pieniędzy, ani nawet ich obietnicy nadal nie ma, większość powiatów postanowiła podjąć ryzyko i uruchomić punkty nieodpłatnych porad prawnych. Jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, na 1524 punkty, które miały ruszyć od 4 stycznia, nie działa tylko 88. Pięć powiatów odmówiło otwarcia 39 punktów ze względu na brak zapewnienia finansowania, a sześć nie uruchomiło dziesięciu punktów z powodu niepodpisania umowy z radcą prawnym lub adwokatem. W 17 nie uruchomiono punktów, bo nie wyłoniono organizacji pozarządowej do ich prowadzenia.

Taka sytuacja nie dziwi Grzegorza Kubalskiego.

– Przypuszczam, że brak zagwarantowanych środków mógł również wpłynąć na odmowę podpisania umów przez niektórych korporacyjnych prawników czy organizacje pozarządowe – tłumaczy.

Z tych też powodów większość powiatów, np. legionowski, wprowadziło do umów z prawnikami zastrzeżenie, że otrzymają wynagrodzenie dopiero po uzyskaniu przez nie dotacji.

Reklama
Reklama

Będą, ale kiedy

Zamieszaniu z pieniędzmi na bezpłatną pomoc winna jest biurokracja. Środki w budżecie na ten cel są bowiem zapewnione.

– Zostały ujęte w rezerwie celowej w projekcie ustawy budżetowej na 2016 r. – mówi Anna Idźkowska z podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Urzędy wojewódzkie zapewniają, że już wysłały do Ministerstwa Finansów wnioski w sprawie dotacji. Resort twierdzi jednak, że nie wszystkie. – Do tej pory wpłynęło 11 wniosków o uruchomienie środków z rezerwy celowej budżetu państwa. Złożyli je wojewodowie łódzki, podkarpacki, lubelski, zachodniopomorski, kujawsko-pomorski, wielkopolski, warmińsko-mazurski, małopolski, podlaski, śląski i dolnośląski – informuje Wiesława Dróżdż z MF.

Perpetuum mobile

Powiaty muszą więc na obiecane im pieniądze poczekać. Nie wiadomo jednak jak długo. Urzędy wojewódzkie zapewniają, że jak tylko otrzymają środki z Ministerstwa Finansów, natychmiast przekażą je powiatom. A resort finansów zapewnia, że jak tylko wpłyną wnioski od wojewodów, uruchomi środki.

W całej sprawie wiele zależy też od Ministerstwa Sprawiedliwości. To ono było autorem systemu bezpłatnej pomocy prawnej i teraz sprawuje nad nim pieczę. I to ono zmobilizowało wojewodów do działania.

Pod lupą resortu

Najpierw resort wystąpił do nich z prośbą o przesłanie informacji na temat systemu bezpłatnego poradnictwa prawnego. Kiedy okazało się, że 5 proc. punktów jeszcze nie działa, zażądało podania konkretnych przyczyn. 7 i 8 stycznia wystąpiło zaś do poszczególnych wojewodów z prośbą o złożenie do Ministerstwa Finansów wniosków o uruchomienie środków z rezerwy celowej budżetu państwa oraz do Departamentu Finansowania Sfery Budżetowej Ministerstwa Finansów o jak najszybsze rozpoznanie tych wniosków i przekazanie środków na sfinansowanie nieodpłatnej pomocy prawnej.

Reklama
Reklama

Ministerstwo Sprawiedliwości ma też inne zarzuty pod adresem ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej. Twierdzi, że dała ona powiatom zbyt mało czasu na podpisanie umów z adwokatami i radcami prawnymi oraz organizacjami pozarządowymi udzielającymi nieodpłatnej pomocy prawnej. Umowy miały być zawarte do 31 grudnia 2015 r. Najpóźniej do tej daty musiały być ustalone wszystkie niezbędne szczegóły, w tym adresy punktów i godziny przyjęć. Zabrakło więc czasu na negocjacje. Według MS wiele samorządów nie zamieściło też informacji o adresach punktów i godzinach przyjęć na stronie Biuletynu Informacji Publicznej, co również utrudnia korzystanie z pomocy.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, r.krupa@rp.pl

Porady nie dla każdego

W każdym powiecie powinien działać co najmniej jeden punkt pomocy prawnej. Porad udzielają radcy prawni i adwokaci. Do udzielania bezpłatnych porad „w szczególnie uzasadnionych przypadkach" dopuszczono też aplikantów adwokackich i radcowskich, działających z upoważnienia adwokata lub radcy prawnego. W punktach prowadzonych przez organizacje pozarządowe porad mogą też udzielać doradcy podatkowi oraz magistrzy prawa z trzyletnim doświadczeniem. Punkt ma działać pięć dni w tygodniu przez co najmniej cztery godziny dziennie. Niektóre powiaty utworzyły filie punktów.

Nie ma rejonizacji, każdy w dowolnym punkcie może otrzymać pomoc prawną. Informacje, gdzie działają punkty i w jakich godzinach, można znaleźć w biuletynie informacji publicznej na stronach starostw.

Przepisy wyliczają, kto może z porady skorzystać: ci, którzy nie ukończyli 26 lat, korzystający w latach poprzednich z pomocy społecznej, posiadacze Karty Dużej Rodziny i osoby starsze. Mogą liczyć na przygotowanie pisma procesowego oraz na poradę np. z zakresu prawa cywilnego, karnego czy prawa pracy.

Reklama
Reklama
Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama