Bezpieczeństwo

Blokowanie korytarza życia - mandat 300 zł, czy kara jak za przestępstwo

Adobe Stock
Będą przepisy, kary, nowe pytania na egzaminach na prawo jazdy i kampania społeczna.

Przepisy dotyczące tworzenia korytarzy życia na drogach znajdą się w naszym kodeksie drogowym. To już przesądzone. Problem tylko w tym, kiedy to nastąpi. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego dała sobie na to czas do końca 2019 r. Posłowie z sejmowej Komisji Infrastruktury chcą, by prace przyspieszyć.

Czytaj także: Kara za blokowanie korytarza życia

– To pilna sprawa – argumentują. Takiego samego zdania są policjanci oraz eksperci do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Brak przejazdu

Obowiązek tworzenia korytarzy życia powinien, jak się dowiedziała „Rz", dotyczyć wszystkich dróg, na których zorganizowanie takiego przejazdu jest możliwe (jest gdzie zjechać, by ustąpić przejazdu). Jest to niezwykle ważne przede wszystkim w miastach i tam powinno być obowiązkiem każdego kierowcy?– twierdzą strażacy.

Decyzja w sprawie kar za złamanie przepisów jeszcze nie zapadła. Najczęściej mówi się o karze jak za poważne wykroczenie i umieszczenie go w taryfikatorze.

Jaki mandat wchodzi w grę? Od 300 do 500 zł – brzmi propozycja. Wśród ekspertów są też tacy, którzy twierdzą, że niewykonanie obowiązku utworzenia korytarza powinno być przestępstwem.

– Dzięki sprawnej akcji można uratować ludzkie życie. Ktoś, kto przeszkadza w jej prowadzeniu, może je mieć na sumieniu. Zapłacenie mandatu nie powinno wystarczyć – uważa Marek Jagodziński, ekspert do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego, wieloletni egzaminator na prawo jazdy.

Co na takie argumenty odpowiada Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD)?

Nie wystarczy karać

– Przyjmując 5 kwietnia program realizacyjny 2018– 2019, Rada podjęła decyzję, że przygotuje kompleksowe rozwiązania związane z uregulowaniem korytarzy życia. Chodzi nie tylko o zmianę przepisów, ale i o edukację. Wśród zadań jest także przygotowanie pytań na egzamin na prawo jazdy – tłumaczy „Rz" Konrad Romik z sekretariatu KRBRD. Słysząc o przyspieszeniu, mówi, że jeśli taka będzie potrzeba i decyzja kierownictwa Ministerstwa Infrastruktury, zmiany mogą nastąpić szybciej. Zastrzega jednak, że KRBRD, pisząc krajowe regulacje, patrzy, jak zadziałały one w innych państwach.

– W ten sposób możemy się ustrzec błędów i uniknąć kolejnych szybkich poprawek – tłumaczy Konrad Romik.

Co na to posłowie?

Stanisław Żmijan z Komisji Infrastruktury potwierdza padające w komisji głosy za przyspieszeniem prac.

– To sprawa, która wymaga pilnego i precyzyjnego uregulowania – mówi „Rz". Zapowiada, że kiedy wniosek o tryb pilny w procedowaniu się pojawi, poprze go bez wahania.

Jest się o co bić

O osiem minut można skrócić czas dojazdu na miejsce wypadku dzięki tzw. korytarzom życia – to pozostawione miejsce w korku dla pojazdów ratunkowych. W 2017 r. na polskich drogach w ponad 30 tys. wypadkach zginęło ponad 2,8 tys. osób. Gdyby karetka czy straż dojechały szybciej, mogłoby być ich mniej.

Korytarze życia uregulowano w przepisach drogowych wielu krajów, m.in. Niemiec, Czech i Austrii. Przy drogach ustawiono nawet specjalne znaki informacyjne, które pokazują kierowcom, jak mają się zachować. Za niezjechanie grozi tam kara, np. od 19 października br. w Niemczech to 320 euro (było 20 euro).

Czym jest korytarz? To dodatkowy, wygospodarowany przez kierowców pas na jezdni.

Jak go tworzyć? Na drodze z jednym pasem ruchu zjedźmy maksymalnie do prawej strony i zostawmy większy niż zazwyczaj odstęp od poprzedzającego pojazdu. Jeśli poruszamy się drogą o dwóch pasach ruchu w jedną stronę, kierowcy prawego pasa powinni zjechać na prawo, a kierowcy lewego pasa na lewo.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL