fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Banki powinny zaoferować frankowiczom ugody

Bloomberg
Mamy teraz dobry moment na szybkie, ugodowe rozwiązanie problemu dotyczącego kredytów frankowych – uważa Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy

- W ostatnich latach banki raczej koncentrowały się na utrzymaniu status quo niż zaproponowaniu rozwiązań problemów wynikających z konstrukcji umów. To powinno się zmienić – przekonuje Wiktorow.

Czytaj także: Frankowicze płacą wyższe raty przez rozgrywki polityków

Ugoda powinna być sfinansowana zyskami banków

Rzeczywiście ankietowane przez nas banki w lipcu przyznawały, że nie zamierzają oferować frankowiczom preferencyjnych warunków przewalutowania. Z naszej ankiety przeprowadoznej latem 2018 r. wynikało, że ledwie 0,3 proc. wszystkich umów hipotek walutowych przekonwertowały od początku 2017 r. ankietowane przez nas banki frankowe (mające 88 proc. wartości tych kredytów w sektorze).

To powinno się zdaniem Rzecznika Finansowego zmienić, o czym zdecydować może spodziewany 3 października wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczący tego typu umów, który prawdopodobnie będzie korzystny dla klientów frankowych. Po wyroku klient może spłacać kredyt w złotych z oprocentowaniem opartym na LIBOR albo umowy będą unieważniane. - Nie ulega wątpliwości, że jeśli w umowie jest postanowienie niedozwolone, to należy je z umowy usunąć. Ma to być sankcja dla przedsiębiorcy, który je do obrotu wprowadził, stosował i czerpał korzyści. Po wyroku TSUE i ukształtowaniu się korzystnej da klientów linii orzeczniczej tzw. kancelarie odszkodowawcze stopniowo wprowadzą na wokandę tysiące takich pozwów. Większość frankowiczów do dziś nie podejmowała żadnych działań. Patrząc na doświadczenia z rynku ubezpieczeniowego nie mam wątpliwości, że te firmy dotrą do każdego „frankowicza" w Polsce. Z pewnością znaczna część zaakceptuje ich ofertę i będą walczyć o całą pulę w sądach, dzieląc się z prawnikami uzyskaną kwotą – mówi Wiktorow wskazując, że Rzecznik Finansowy będzie ich wspierał tzw. istotnymi poglądami.

- Będzie to trwało wiele lat, ale wreszcie klienci dopną swego. Banki mają w swoich rękach wszystkie narzędzia do rozwiązania tego problemu. Większość ich klientów nie ma wcale ochoty na walkę w sądach i zaakceptowałaby racjonalne propozycje ugodowe. Przy czym podkreślam: racjonalne, czyli takie w których banki ze swoich zysków zaspakajają roszczenia klientów, wynikające ze stosowania nieuczciwych postanowień umownych. Tak powinna się zachować instytucja, która aspiruje do statusu instytucji zaufania publicznego. Niestety na dziś nie widać ze strony banków woli porozumienia – zaznacza Wiktorow.

Ugody muszą być racjonalne

Rzecznik Finansowy wskazuje, że w 2018 r. poddano analizie około 300 spraw dotyczących kredytów frankowych, w których została skierowana propozycja rozwiązania sporu odchodząca od prawnej oceny sytuacji stron. W ponad 80 proc. przypadków spotkała się ona z aprobatą klienta. Tylko w kilku zainteresowanie nią wyraził bank.

- Uważam, że to dobry moment na ugody, które w miarę szybko rozwiążą problemy obu stron. Patrząc na doświadczenia z rynku ubezpieczeniowego zapewniam, że wielu frankowiczów zaakceptuje ugody, które zamkną sprawę. Oczywiście nie może być mowy o żadnym przymusie korzystania z oferty ugodowej przez wszystkich frankowiczów. Prawo do dochodzenia swoich praw na drodze sądowej powinno być zachowane. Przy czym jeszcze raz podkreślę: ugody muszą być racjonalne. Stąd mój apel do bankowców, żeby podeszli do sprawy poważnie, wypracowali i przedstawili odpowiednie propozycje – dodaje Rzecznik Finansowy.

Sprawa nie jest jednak oczywista: wiosną 2017 r. PKO BP badał skłonność swoich klientów do preferencyjnego przewalutowania na złote, które mogłoby skutkować około 20-proc. umorzeniem długu (celem było utrzymanie miesięcznej raty na podobnym poziomie jak przy frankowym kredycie, którego oprocentowanie oparte było na ujemnej stopie procentowej). Zainteresowanie klientów było jednak znikome.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA