fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Repolonizacja mBanku coraz bliżej

Fotorzepa, Marta Bogacz
Rząd nie wyklucza zaangażowania kontrolowanych przez państwo instytucji finansowych w przejęcie od Niemców czwartego gracza na polskim rynku.

Czy istnieje scenariusz repolonizacji mBanku? W polskim rządzie nie mówi się „nie" – wynika z naszych informacji.

Czytaj także: Polityczna siła może zrepolonizować mBank

– Poczekajmy na szczegóły operacji, przede wszystkim cenę i skutki przełożenia „frankowego" wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na wycenę mBanku – usłyszeliśmy ze źródła zbliżonego do rządu.

mBank jest wart na giełdzie 14,6 mld zł. To czwarty co do wielkości aktywów bank w Polsce, mający prawie 8 proc. udziału w rynku. Jego głównym akcjonariuszem jest Commerzbank, kontrolujący 69 proc. kapitału. Wicelider niemieckiego rynku od lat ma problemy finansowe i w nowej strategii, mającej pomóc mu w odbudowie rentowności, zakłada sprzedaż mBanku, ważnego elementu grupy, który stanowiąc 7,3 proc. jej aktywów, przyniósł w 2018 r. prawie 30 proc. jej zysku netto.

Premier Mateusz Morawiecki pytany we wtorek, czy państwo byłoby zainteresowane mBankiem, odpowiedział, że nie jest to sprawa priorytetowa, ale „są różne możliwości i decyzje ostateczne będą zapadały w przyszłości w odniesieniu do tego, czy jakaś polska instytucja finansowa będzie zainteresowana tymi aktywami". Po tej wypowiedzi akcje mBanku skoczyły o 4,6 proc.

W programie PiS jest zapis o dążeniu do zwiększenia udziału państwa w sektorze bankowym w razie pojawienia się okazji. Przejęcie mBanku może być kolejnym krokiem w tym kierunku po tym, jak PZU wiosną 2015 r. kupiło kontrolny pakiet Aliora, a dwa lata później Pekao (przy wsparciu Polskiego Funduszu Rozwoju). Dzięki tym transakcjom udział banków kontrolowanych przez państwo w aktywach całego sektora przekroczył 36 proc.

– Nowy główny akcjonariusz mBanku musi gwarantować długoterminowe, stabilne i ostrożne nim zarządzanie – mówi Jacek Jastrzębski, szef KNF.

Takimi instytucjami są PKO BP i Pekao, które z racji swoich dużych kapitałów i państwowego głównego właściciela wymieniane są w gronie faworytów do przejęcia mBanku, choć analitycy wskazują, że to na tyle atrakcyjny bank, że przyciągnie znacznie więcej zainteresowanych. PKO BP odpowiedział nam, że nie komentuje pytań o zainteresowanie przejęciami konkretnych spółek. A Pekao poinformowało, że nie prowadzi teraz żadnych projektów o charakterze przejęć banków i nie komentuje spekulacji w sprawie kupna mBanku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA