fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Elektroniczny transport

Miliardy inwestowane w nowe technologie sowicie się zwrócą.

Transport i logistyka należą do najbardziej zelektronizowanych branż. „Połowa naszych wysiłków skierowana jest na przygotowanie nowego oprogramowania" – podkreśla dyrektor zarządzający grupy Traton Christian Levin. Grupa obejmuje producentów ciężarówek Scania, MAN oraz VW Autobusy i Ciężarówki.

Levin nie ma na myśli wyłącznie oprogramowania sterującego silnikiem lub skrzynią biegów. Tylko Scania ma blisko milion ciężarówek połączonych z internetem, co umożliwia właścicielowi nadzór nad sposobem prowadzenia auta oraz podaje lokalizację pojazdu. Cała grupa przygotowała platformę RIO, która w przyszłości stanie się uniwersalną bazą dla instalacji różnorakiego oprogramowania pomagającego w pracy operatorów.

Rynek oprogramowania dla przewoźników i logistyków jest oczywiście znacznie szerszy niż oferta producentów taboru. Wyceniony podczas niedawnego debiutu giełdowego na 82 mld dol. Uber ma usługę Uber Freight, która pozwala na zamawianie przewozów całosamochodowych. Analitycy giełdowi nie wykluczają, że może mieć ona większy potencjał zarobkowy niż współdzielenie podróży. W USA rynek przesyłek całosamochodowych w 2017 roku wart był niemal 800 mld dol., zaś wspólnych przejazdów 36 mld dol.

Słone wyceny zyskują systemy zarządzania flotami, jak dobrze znany w Polsce Finder, wykupiony kilka lat temu przez TomTom. W tym roku TomTom Telematics został sprzedany za miliard dolarów Bridgestone'owi.

Nowe możliwości wzrostu zapewni autonomiczna jazda. Przewoźnicy cierpią na brak kierowców i tylko w Polsce potrzeba ich ok. 50 tys. W całej Europie szacunki mówią o 200 tys., podobne braki notowane są w Japonii i ponad dwa razy większe w USA.

Dlatego Mercedes-Benz przypuszcza, że miliardy inwestowane w sztuczną inteligencję oraz oprogramowanie do autonomicznej jazdy sowicie się zwrócą. Marka zakłada, że autonomiczna ciężarówka z czwartym poziomem autonomiczności wyjedzie na drogi już za cztery–pięć lat. Konstruktorzy obawiają się jedynie, że przeszkodą w stosowaniu na publicznych drogach będą przepisy.

Pomimo innowacji inwestorzy giełdowi znacznie lepiej oceniają perspektywy zarobku na firmach pracujących nad oprogramowaniem dla branży TSL niż producentów taboru. Silicon Valley lepiej rokuje niż Rust Belt. A transport i tak będzie konieczny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA