fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Afera taśmowa

Nowe zarzuty dla Falenty. Ponad 2 tys. godzin nieznanych nagrań

Marek Falenta
Fotorzepa, Piotr Nowak
Marek Falenta, biznesmen skazany już na 2,5 roku więzienia za zorganizowanie afery taśmowej, usłyszy dziś kolejne zarzuty. Śledczy odkryli nawet 2 tysiące godzin nieznanych opinii publicznej nagrań.

Nowe zarzuty Falenta ma usłyszeć jeszcze dzisiaj. Został już przewieziony z aresztu śledczego na warszawskiej Białołęce do siedziby prokuratury okręgowej dla Warszawy Pragi.

O tym, że może usłyszeć kolejne zarzuty, pisała już trzy tygodnie temu "Rzeczpospolita".

Ma to związek z wciąż prowadzonym śledztwem dotyczącym afery taśmowej.

"Śledztwo dotyczy nielegalnych nagrań, które pojawiły się w przestrzeni publicznej w okresie późniejszym względem pierwotnego śledztwa i procesu sądowego, zakończonego prawomocnym wyrokiem" - cytuje TVN24 rzeczniczkę Prokuratury Krajowej Ewę Bialik

W toku prac śledczy odkryli, że w posiadaniu biznesmena pozostaje nawet 2 tysiące godzin nagrań.

Jak informuje TVN24, Falenta uwieczniał na taśmach niemal całe swoje życie, nagrał nawet rozmowy z agentami CBA, z którymi współpracował do chwili swojej ucieczki za granicę na początku 2019 roku. 

Biznesmen zniknął, gdy przegrał kolejną apelację w sprawie odsiadki zasądzonego wyroku 2,5 roku więzienia. Został odnaleziony w Hiszpanii i w kwietniu odesłany do Polski.

Falenta zwrócił się wówczas do prezydenta Andrzeja Dudy z prośbą o ułaskawienie, przy okazji grożąc, że jeśli ułaskawiony nie zostanie, zdradzi swoich mocodawców wywodzących się z "prezydenckiej formacji".

Jak ujawniła dziś "Rzeczpospolita", Falenta do dziś  nie trafił do prokuratury, by zeznawać w sprawie tego szantażu. Powodem jest przymusowa obserwacja psychiatryczna, na którą skierował Falentę sąd penitencjarny.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA