Rejestracje samochodów ciężarowych o dmc powyżej 3,5 tony zmalały w EU w 2025 roku o 6,2 proc. w stosunku do 2024 roku, do 307 460 sztuk, wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Aut ACEA.
Najsłabszy popyt w Niemczech
Popyt na samochody ciężarowe o dmc powyżej 16 ton zmalał o 5,4 proc. zaś na pojazdy średniej klasy o 9,9 proc. Główne rynki zbytu zanotowały spadki (liczone dla wszystkich klas tonażowych): Niemcy o 12,2 proc., Francja o 9 proc i Hiszpania o 3,6 proc.
Czytaj więcej
Od 2 lutego największy polski przewoźnik kolejowy ma nowego prezesa, tym razem z dużym doświadczeniem operacyjnym.
W Niemczech zmalały także o 7,4 proc. rejestracje naczep do 26 114 sztuk. Poprawę zanotowały rejestracje naczep we Włoszech (o 14,2 proc. do 13 892 sztuk) i w Hiszpanii (o 16,7 proc. do 17 518 sztuk), jednak według analityków ExpertData „nawet te pozytywne rezultaty budzą wątpliwości, czy jest to już początek odbudowy rynku po zapaści z 2024 roku i czy wyniki faktycznie oddają dobry stan rynku.” Wskazują jako przykład Hiszpanię, i wpływ kilku kontraktów realizowanych w ubiegłym roku przez firmy logistyczne, co zakłóciło statystyki i zmieniło rankingi. „Przy stosunkowo słabym rynku tego typu sytuacje, gdzie pojedyncze duże zamówienia lub zmiany legislacyjne manipulują wynikami, zdarzają się często i należy je brać pod uwagę przy analizie potencjału danego rynku.”
ACEA tłumaczy spadki rejestracji trudnościami ekonomicznymi regionu. Co prawda firmy w Niemczech rzadziej planują redukcję zatrudnienia, a barometr zatrudnienia Ifo wzrósł w styczniu do 93,4 punktu, z 91,9 punktu w grudniu. – Tempo redukcji zatrudnienia zwalnia, ale jeszcze się nie zatrzymało – przyznaje Klaus Wohlrabe, szef działu badań w Ifo. – Rynek pracy pozostaje pod presją, szczególnie w przemyśle – i nie widać jeszcze oznak poprawy – zaznacza Wohlrabe.
Optymizm przewoźników ze wschodu
Na więcej pracy w UE liczą przewoźnicy z Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie widać poprawę w rejestracjach ciężarówek. W Polsce wzrosły one o 6,7 proc. do 29 946 sztuk, w Rumunii o 9,4 proc. do 8703 sztuk, na Litwie o 58,8 proc. do 11 103 sztuk. Czeskie rejestracje zmalały o 0,1 proc. do 9162 pojazdów.
Czytaj więcej
Miasta zastanawiają się jak połączyć potrzeby mieszkańców i kurierów. Poznań próbuje mikrohub przeładunkowy
Rejestracje naczep wzrosły w Polsce o 10,7 proc. do 17 334 sztuk. Expertdata zaznacza, że poprawa wyniku nastąpiła dzięki furgonom (+47% r/r), kurtynom (+30% r/r) oraz izotermom i chłodniom (+28% r/r), a więc takim rodzajom naczep, które są najczęściej używane w przewozach międzynarodowych.
Analitycy Expertdata zastrzegają, że sumaryczny wynik rejestracji w Polsce wciąż nie osiągnął on poziomu sprzed pandemii, gdy oscylował wokół 21-24 tys. sztuk. Ostrzegawczym symptomem słabości rynku może być również małe zainteresowanie używanymi ciągnikami siodłowymi. „Samochody używane sprzedają się w wolnym tempie, a zainteresowaniem cieszą się głównie najmłodsze ciągniki siodłowe z niskimi przebiegami, jednak takich pojazdów zaczyna na rynku brakować, a w Europie Zachodniej osiągają wysokie ceny” tłumaczy Expertdata.
Natomiast ot samo źródło wskazuje, że wartości używanych ciągników siodłowych w wieku do 4-5 lat praktycznie stanęły w miejscu. „Od ok. 6 miesięcy nie zmieniają się znacząco i tylko umacniająca się złotówka obniża ich wartość rynkową. Pojazdy ponad 5-letnie powoli, ale konsekwentnie tanieją. Wynika to z braku popytu na te pojazdy, które były kiedyś pozyskiwane przez kraje Europy Wschodniej i azjatyckie” tłumaczą specjaliści Expertdata.