Reklama

Podwójna pensja dla doktoranta

Jeszcze przez dziesięć dni można składać wnioski do programu „Doktorat wdrożeniowy”. Laureaci otrzymają co miesiąc 3450 zł.

Aktualizacja: 04.06.2020 21:03 Publikacja: 04.06.2020 19:36

W trzech poprzednich edycjach programu „Doktorat wdrożeniowy” wzięo udział 1021 doktorantów

W trzech poprzednich edycjach programu „Doktorat wdrożeniowy” wzięo udział 1021 doktorantów

Foto: AdobeStock

Artykuł przygotowany we współpracy z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Trwa czwarta edycja naboru wniosków w ramach programu „Doktorat wdrożeniowy”. Zainteresowani tego rodzaju rozwojem kariery naukowo-zawodowej mają czas do 15 czerwca, by zgłosić się do programu. Na laureatów czeka rządowe stypendium. Rekrutacja ruszyła 30 kwietnia.

– Doktorat wdrożeniowy to połączenie klasycznej ścieżki uzyskania stopnia doktora z możliwością rozwiązywania konkretnych problemów praktycznych przedsiębiorstwa, ale też instytucji sfery administracji czy społecznej. Pracodawca, chcąc ulepszyć swój produkt, usługę lub procesy wewnątrz firmy, może zatrudnić osobę, która z rozwiązania tego problemu uczyni temat swojej pracy doktorskiej – mówi Wojciech Murdzek, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Szef resortu nauki dodaje także, że z uwagi na rosnące zapotrzebowanie na innowacyjne rozwiązania w firmach spodziewa się coraz większego zainteresowania programem.

Doktoranci w firmach

Program „Doktorat wdrożeniowy” to sztandarowy program Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, który działa już od 2017 r. To nowe rozwiązanie umożliwiające współpracę między przedsiębiorstwami a młodymi naukowcami. W trzech poprzednich edycjach wzięło w nim udział łącznie 1021 doktorantów. I edycja 267 osób, II edycja 402 osoby i III edycja 352 osoby. Doktoranci współpracowali z 600 przedsiębiorcami i innymi podmiotami.

Na czym polega program? To tworzenie warunków do rozwoju współpracy między doktorantami a firmami. Młody naukowiec kształcący się w szkole doktorskiej w ramach swoich studiów stara się znaleźć rozwiązanie dla przedsiębiorstwa, z którym ma podpisaną umowę. A efekty tych działań znajdą się w przygotowanej rozprawie doktorskiej. A konkretne rozwiązania wdrażane są w przedsiębiorstwie.

Reklama
Reklama

Doktorant, pracując pod opieką dwóch opiekunów – naukowego i pomocniczego – przygotowuje rozprawę doktorską, która ma usprawnić działanie przedsiębiorstwa. Przygotowanie rozprawy nie może trwać dłużej niż cztery lata.

– W trzeciej edycji programu wprowadziliśmy dodatkowy moduł „Doktorat wdrożeniowy II – sztuczna inteligencja”, w ramach którego wspieramy przygotowywanie prac przez doktorantów prowadzących działalność naukową w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach technologicznych lub społecznych, w tym związanych z cyberbezpieczeństwem. To odpowiedź na potrzeby rynku, a także szansa dla rozwijania innowacji naukowych w zakresie technologii informatycznych – mówi Wojciech Murdzek.

„Doktorat wdrożeniowy” to rozwiązanie, które opłaca się wszystkim stronom biorącym udział w programie. Doktorant ma dostęp do laboratoriów, opiekę merytoryczną w jednostce naukowej i w zatrudniającej go firmie, kształcenie w ramach stacjonarnych studiów doktoranckich oraz wsparcie finansowe w postaci stypendium doktoranckiego. Jednostka naukowa uzyskuje ryczałtowe dofinansowanie kosztów wykorzystania i infrastruktury badawczej na potrzeby badań prowadzonych przez uczestników programu.

Z kolei przedsiębiorstwa nawiązują relację z jednostką naukową dla prowadzenia prac badawczo-rozwojowych i rozwiązania konkretnego problemu lub usprawnienia produktu. „Przedsiębiorczość powinna stanowić niezwykle istotny element procesu kształcenia na studiach doktoranckich, co jest związane z komercjalizacją wyników prowadzonych badań naukowych – bez względu na obszar nauk, w których te studia są prowadzone” – podkreśla resort nauki i szkolnictwa wyższego.

Dodatkowe pieniądze

Są także korzyści finansowe. Uczelnia akademicka lub instytut biorący udział w programie uzyskuje ryczałtowe dofinansowanie kosztów wykorzystania infrastruktury badawczej. Co ważne, firmy biorące udział w programie mogą odliczyć od podstawy opodatkowania 100 proc. kosztów osobowych związanych z zatrudnieniem doktoranta. Doktorant natomiast otrzymuje stypendium w wysokości 3450 zł. Kwota ta wzrasta do 4450 zł po przeprowadzeniu pozytywnej oceny śródokresowej planu badawczego. Środki finansowe przekazywane są na podstawie umowy MNiSW z uczelnią/instytutem.

Dodatkowo, jak każdy inny pracownik, otrzymuje w firmie wynagrodzenie. To oznacza, że młodzi naukowcy nie muszą już rezygnować z kariery na uczelni z uwagi na zbyt niskie uposażenie. To rozwiązanie umożliwia im działalność naukową i zawodową bez szkody dla portfela.

Reklama
Reklama

Łączna kwota wydatkowana w ramach trzech edycji programu wynosi 100 236 639,55 zł.

Zdrowie
Rząd chce zmienić zasady podwyżek dla medyków. Związki nie wykluczają protestów
Zdrowie
CDC zmienia kalendarz szczepień dzieci po decyzji Trumpa. Lekarze krytykują zmiany
Zdrowie
Unijne vouchery za nowe antybiotyki? Dodatkowy rok ochrony patentowej dla firm
Zdrowie
Zmiany na liście leków refundowanych. Za te produkty zapłacimy więcej
Zdrowie
Walka z pseudomedycyną. Kiedy koniec prac nad „Lex Szarlatan”?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama