Artykuł przygotowany we współpracy z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Trwa czwarta edycja naboru wniosków w ramach programu „Doktorat wdrożeniowy”. Zainteresowani tego rodzaju rozwojem kariery naukowo-zawodowej mają czas do 15 czerwca, by zgłosić się do programu. Na laureatów czeka rządowe stypendium. Rekrutacja ruszyła 30 kwietnia.

– Doktorat wdrożeniowy to połączenie klasycznej ścieżki uzyskania stopnia doktora z możliwością rozwiązywania konkretnych problemów praktycznych przedsiębiorstwa, ale też instytucji sfery administracji czy społecznej. Pracodawca, chcąc ulepszyć swój produkt, usługę lub procesy wewnątrz firmy, może zatrudnić osobę, która z rozwiązania tego problemu uczyni temat swojej pracy doktorskiej – mówi Wojciech Murdzek, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Szef resortu nauki dodaje także, że z uwagi na rosnące zapotrzebowanie na innowacyjne rozwiązania w firmach spodziewa się coraz większego zainteresowania programem.

Doktoranci w firmach

Program „Doktorat wdrożeniowy” to sztandarowy program Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, który działa już od 2017 r. To nowe rozwiązanie umożliwiające współpracę między przedsiębiorstwami a młodymi naukowcami. W trzech poprzednich edycjach wzięło w nim udział łącznie 1021 doktorantów. I edycja 267 osób, II edycja 402 osoby i III edycja 352 osoby. Doktoranci współpracowali z 600 przedsiębiorcami i innymi podmiotami.

Na czym polega program? To tworzenie warunków do rozwoju współpracy między doktorantami a firmami. Młody naukowiec kształcący się w szkole doktorskiej w ramach swoich studiów stara się znaleźć rozwiązanie dla przedsiębiorstwa, z którym ma podpisaną umowę. A efekty tych działań znajdą się w przygotowanej rozprawie doktorskiej. A konkretne rozwiązania wdrażane są w przedsiębiorstwie.

Doktorant, pracując pod opieką dwóch opiekunów – naukowego i pomocniczego – przygotowuje rozprawę doktorską, która ma usprawnić działanie przedsiębiorstwa. Przygotowanie rozprawy nie może trwać dłużej niż cztery lata.

– W trzeciej edycji programu wprowadziliśmy dodatkowy moduł „Doktorat wdrożeniowy II – sztuczna inteligencja”, w ramach którego wspieramy przygotowywanie prac przez doktorantów prowadzących działalność naukową w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach technologicznych lub społecznych, w tym związanych z cyberbezpieczeństwem. To odpowiedź na potrzeby rynku, a także szansa dla rozwijania innowacji naukowych w zakresie technologii informatycznych – mówi Wojciech Murdzek.

„Doktorat wdrożeniowy” to rozwiązanie, które opłaca się wszystkim stronom biorącym udział w programie. Doktorant ma dostęp do laboratoriów, opiekę merytoryczną w jednostce naukowej i w zatrudniającej go firmie, kształcenie w ramach stacjonarnych studiów doktoranckich oraz wsparcie finansowe w postaci stypendium doktoranckiego. Jednostka naukowa uzyskuje ryczałtowe dofinansowanie kosztów wykorzystania i infrastruktury badawczej na potrzeby badań prowadzonych przez uczestników programu.

Z kolei przedsiębiorstwa nawiązują relację z jednostką naukową dla prowadzenia prac badawczo-rozwojowych i rozwiązania konkretnego problemu lub usprawnienia produktu. „Przedsiębiorczość powinna stanowić niezwykle istotny element procesu kształcenia na studiach doktoranckich, co jest związane z komercjalizacją wyników prowadzonych badań naukowych – bez względu na obszar nauk, w których te studia są prowadzone” – podkreśla resort nauki i szkolnictwa wyższego.

Dodatkowe pieniądze

Są także korzyści finansowe. Uczelnia akademicka lub instytut biorący udział w programie uzyskuje ryczałtowe dofinansowanie kosztów wykorzystania infrastruktury badawczej. Co ważne, firmy biorące udział w programie mogą odliczyć od podstawy opodatkowania 100 proc. kosztów osobowych związanych z zatrudnieniem doktoranta. Doktorant natomiast otrzymuje stypendium w wysokości 3450 zł. Kwota ta wzrasta do 4450 zł po przeprowadzeniu pozytywnej oceny śródokresowej planu badawczego. Środki finansowe przekazywane są na podstawie umowy MNiSW z uczelnią/instytutem.

Dodatkowo, jak każdy inny pracownik, otrzymuje w firmie wynagrodzenie. To oznacza, że młodzi naukowcy nie muszą już rezygnować z kariery na uczelni z uwagi na zbyt niskie uposażenie. To rozwiązanie umożliwia im działalność naukową i zawodową bez szkody dla portfela.

Łączna kwota wydatkowana w ramach trzech edycji programu wynosi 100 236 639,55 zł.