W drugim dniu funkcjonowania Białego Miasteczka 2.0 protestujący znów nie doczekali się spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. Dowiedzieli się natomiast, że na temat ich postulatów minister zdrowia Adam Niedzielski będzie rozmawiał w ramach trójstronnego zespołu ds. zdrowia, a komunikacją z nimi zajmie się nowy wiceminister zdrowia Piotr Bromber, dotychczasowy szef Lubuskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

– 16 tys. zł miesięcznie, które pan minister przeznacza na pensję dla nowego wiceministra, to 107 godzin psychoterapii, na którą nasi pacjenci czekają teraz dwa lata – skomentowała Anna Bazydło, wiceszefowa Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL), jedna z przedstawicielek komitetu strajkowego. – Czy nas na to stać? – pytała ze sceny miasteczka, w którym przez cały dzień odbywały się wykłady i rozmowy na temat katastrofalnego stanu polskiej psychiatrii, w tym tej dziecięcej.

W południe protestujący otrzymali kolejne zaproszenie do rozmów w ministerstwie zdrowia, choć już pod koniec zeszłego tygodnia Komitet Protestacyjno-Strajkowy Ochrony Zdrowia (KPSOZ) oświadczył, że chce rozmawiać z premierem. Szef resortu zdrowia stwierdził, że nie widzi powodu, dla którego protestujący mieliby spotykać się z szefem rządu, a postulaty nazwał niekonkretnymi.

Czytaj więcej

Minister zdrowia Adam Niedzielski
Niedzielski: Powołaliśmy nowego wiceministra zdrowia. Zajmie się dialogiem

– Nasze postulaty są konkretne, tak jak konkretne są problemy w ochronie zdrowia, a od strategii medialnej dezawuującej postulaty już tylko krok do przyznania się do niekompetencji i braku orientacji w tym, co dzieje się w ochronie zdrowia – mówi dr Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej (OIL) w Warszawie. – Na biurku ministra zdrowia leżą zarówno projekty ustaw z kompromisowymi współczynnikami minimalnych wynagrodzeń dla wszystkich przedstawicieli zawodów medycznych, jak i przygotowany na zlecenie OIL w Warszawie projekt ustawy o no fault (wyłączenie odpowiedzialności medyków za nieumyślne błędy - red) oraz ustawy o zwiększeniu nakładów na ochronę zdrowia.

Adam Niedzielski zapowiedział, że o jednym z głównych postulatów KPSOZ – podwyżkach wynagrodzeń pracowników medycznych – będzie rozmawiać w ramach zespołu trójstronnego ds. ochrony zdrowia z przewodniczącą sekretariatu ochrony zdrowia NSZZ „Solidarność" Marią Ochman, która w wypowiedzi dla „Tygodnika Solidarność" stwierdziła, że prawdziwe tło protestu pokazują „lewackie hasła, błyskawice i gwiazdki". Pytany, czy w rozmowach weźmie udział także KPSOZ, odpowiedział, że komitet może dołączyć.

Strajkujący medycy pytają, czy Polskę stać na nowego wiceministra zdrowia.

Tymczasem o obecny kształt ustawy o najniższych wynagrodzeniach w publicznej ochronie zdrowia protestujący obwiniają m.in. "S" która przystała na propozycje ministra. Jej poparcie dla propozycji rządowej spowodowało, że Forum Związków Zawodowych, zrzeszające największe organizacje – OZZL i Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) – wystąpiło z zespołu trójstronnego. Zdaniem Renaty Florek-Szymańskiej z Porozumienia Chirurgów „Skalpel" rząd po raz kolejny okazał wobec pracowników ochrony zdrowia ignorancję oraz brak zainteresowania reformą zdrowia. – Dla pacjentów oczekujących w kolejkach na leczenie oznacza to w praktyce ograniczenie dostępu do leczenia prowadzące do kalectwa, a nawet zgonu – tłumaczy lekarka.