Z informacji portalu wynika, że w przeszukaniu nie uczestniczyła kierująca Prokuratura Rejonową na Mokotowie Monika Laskowska, choć ma taki obowiązek.

Prokurator Ewa Wrzosek w rozmowie z Onetem stwierdziła, że podczas tego przeszukania złamany został kodeks postępowania karnego. - Po raz pierwszy w historii przeszukany został gabinet czynnego prokuratora, pozostającego na służbie - podkreśliła.

W jej ocenie sprawa przeszukania ewidentnie ma związek z postępowaniem, w którym ona sama ma status pokrzywdzonego, jako ofiara bezprawnej inwigilacji za pomocą systemu Pegasus.

Prokurator Wrzosek zapowiedziała, że złoży zażalenie na przeszukanie.

Czytaj więcej

Sąd zdecydował ws. inwigilacji Pegasusem prokurator Ewy Wrzosek

W listopadzie ubiegłego roku prokurator Ewa Wrzosek ujawniła, że otrzymała od Apple'a ostrzeżenie, iż mogła paść ofiarą ataku z wykorzystaniem Pegasusa ze strony służb państwowych. Komunikat wskazuje, że mogła stać się celem takiego ataku ze względu na charakter swojej działalności. Prokurator uznała, że to ostrzeżenie potraktuje poważnie, bo "poprzedziły je inne incydenty".

Przypomnijmy, iż prokurator Ewa Wrzosek wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób poprzez przedsięwzięcie działań mających na celu przeprowadzenie prezydenckich wyborów kopertowych w kwietniu 2020 r., w czasie stanu epidemii. Tego samego dnia śledztwo zostało umorzone decyzją przełożonej, prokurator Mirosławy Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dzień później Prokurator Krajowy polecił wszcząć wobec Wrzosek postępowanie dyscyplinarne z powodu "oczywistego i rażącego naruszenia przepisów prawa".